London bejbe!

Mój pierwszy pobyt w Londynie wypadł blado, absolutnie nie chciałam tam nigdy wracać. Drugi raz w 2018 roku zmienił moje nastawienie. Wizyta bowiem została zaplanowana (przez koleżankę), więc zamiast tłuc się busem hop on hop off, zaliczając bez sensu główne atrakcje, poznałam kilka zupełnie różnych dzielnic. Tym razem było jeszcze lepiej. Absolutnie nie chciałabym mieszkać …

Czytaj dalej London bejbe!

Wizyta w Cambridge – część druga.

Słowo Cambridge chyba każdemu kojarzy sie głównie z uniwersytetem. Jest to drugi najstarszy tego typu przybytek w tzw Anglosphere, czyli strefie anglojęzycznej i czwarty najstarszy istniejący na świecie. Miasto pozostaje w rywalizacji ze słynnym Oxfordem, nazywając go: the other one 😉 Prawda jest taka, że gdyby nie Oxford, a raczej konflikt między mieszkańcami miasta a …

Czytaj dalej Wizyta w Cambridge – część druga.

Nieciekawie w Limerick

Przeważnie wszystkie moje podróże i mini-wypady są wspaniałe i godne polecenia. Tym razem tak nie było, ale też tego właśnie się spodziewałam. Limerick, mimo bardzo bogatej historii, nazywany kiedyś "małym Londynem", jest - według mnie - pozbawiony wszelkiego uroku. Miasto robi dużo, by na tej historii "jechać", na przykład wszędzie są tabliczki wyjaśniające, co tu …

Czytaj dalej Nieciekawie w Limerick

Ponownie o pracy ale bez alpak ;)

Ci, którzy nie czytali mojego poprzedniego postu, do niego odsyłam najpierw, bo to jest część druga.Ci którzy czytali, pewnie pamiętają, że po ogromnych wahaniach przyjęłam pracę w innym hotelu, z powodu wyższego stanowiska i lepszych perspektyw. W poniedziałek wzięłam dzień urlopu, żeby pojechać do nowej pracy i pogadać z odchodzącą revenue manager. Przywitano mnie z …

Czytaj dalej Ponownie o pracy ale bez alpak 😉