Ukryta perełka w Shillelagh

Małe miasteczka potrafią być pełne niespodzianek. Tak jak i ludzie w nich mieszkający. Ot taka miejscowość jak położona niedaleko ode mnie Shillelagh (wymawia się Szilejla). Zapewne nigdy nie zatrzymałabym się w niej gdyby nie fragment jakiegoś programu w naszej telewizji publicznej RTE pokazującej sklep ulokowany właśnie tam, sprzedający drewniane laski słynne w świecie. Laski? Co …

Czytaj dalej Ukryta perełka w Shillelagh

Weekend w hrabstwie Wexford

Najlepsze kasztany pochodzą z Placu Pigalle, ale najlepsze truskawki z hrabstwa Wexford. W sezonie pobocza dróg usiane są mobilnymi stoiskami gdzie można kupić owoce i dżemy czy nawet domowej roboty cydr. Nie dlatego jednak ostatni weekend spędziłam w tamtych okolicach - choć truskawki owszem kupiło się 🙂 Jednak to świeżo dla turystów otwarty Johnstown Castle …

Czytaj dalej Weekend w hrabstwie Wexford

Przedziwne irlandzkie festiwale

Wiosna w pełnym rozkwicie, niedługo lato a więc sezon przeróżnych festiwali i imprez rozpoczął się. Słyniemy z poczucia humoru a więc i nasze najbardziej znane wydarzenia na które ściąga nie tylko pół Irlandi ale i turyści zagraniczni są, jakby to rzec, oryginalne 😉 Przedstawiam harmonogram tych najciekawszych, jeśli czyta mnie ktoś kto wybiera się na …

Czytaj dalej Przedziwne irlandzkie festiwale

To już koniec…

UWAGA OGROMNE SPOILERY!!! Do oglądania Gry o Tron zabierałam się 3 razy i nie mogłam przebrnąć przez pierwszy odcinek. Pewnie dlatego że nie przepadam za fantasy - z wyjątkiem trylogii Władca Pierścieni. 3 sezony przeszły kiedy C. po wycięciu nerki musiał siedzieć w domu przez ponad miesiąc, zaczęliśmy więc oglądać razem i tym razem wpadłam. …

Czytaj dalej To już koniec…