Nieciekawie w Limerick

Przeważnie wszystkie moje podróże i mini-wypady są wspaniałe i godne polecenia. Tym razem tak nie było, ale też tego właśnie się spodziewałam. Limerick, mimo bardzo bogatej historii, nazywany kiedyś "małym Londynem", jest - według mnie - pozbawiony wszelkiego uroku. Miasto robi dużo, by na tej historii "jechać", na przykład wszędzie są tabliczki wyjaśniające, co tu …

Czytaj dalej Nieciekawie w Limerick

Ponownie o pracy ale bez alpak ;)

Ci, którzy nie czytali mojego poprzedniego postu, do niego odsyłam najpierw, bo to jest część druga.Ci którzy czytali, pewnie pamiętają, że po ogromnych wahaniach przyjęłam pracę w innym hotelu, z powodu wyższego stanowiska i lepszych perspektyw. W poniedziałek wzięłam dzień urlopu, żeby pojechać do nowej pracy i pogadać z odchodzącą revenue manager. Przywitano mnie z …

Czytaj dalej Ponownie o pracy ale bez alpak 😉

Przy alpakach o pracy ;)

Jak pewnie wiecie z mojego Instagrama lub Facebooka, poprzedni weekend spędziłam na farmie alpak w Tuosist, w hrabstwie Kerry.Byłam tam już rok temu, we wrześniu. Pamiętam, jak siedziałam sobie na ławce otoczona alpakami, obserwując zachód słońca. Kilka tygodni wcześniej zlikwidował się hotel, w którym pracowałam. Innej pracy, choć się nawet jedna od razu znalazła, nie …

Czytaj dalej Przy alpakach o pracy 😉

Edynburg po raz piąty.

Kiedy siedziałam sobie na trawie w Princess Gardens w Edynburgu, napawając się piękną pogodą i tym, że wreszcie jestem ponownie za granicą, uszłyszałam, jak przechodzący obok Amerykanin mówi do swojego towarzysza: I have to say, this is the most beautiful city in the world! Edynburg ma wszystko, co czyni go wspaniałym. Niewielki rozmiar - wszędzie …

Czytaj dalej Edynburg po raz piąty.