Windsor i Eton czyli wyższe sfery

Windsor wydaje się idealnym wypadem na półtora czy nawet jeden dzień z Londynu. Z powodów, które potem wyjawię, warto spędzić tam przynajmniej kilka godzin np w piątek, zamiast wyłącznie w sobotę czy niedzielę. Byłabym pozbawiona jednej ważnej atrakcji, gdyby British Airways nie skasował mi wieczornego piątkowego lotu, zmuszając do zarezerwowania wcześniejszego. Normalnie lądowałabym na Heathrow …

Czytaj dalej Windsor i Eton czyli wyższe sfery

Wizyta w Canterbury

Wyobrażałam sobie, że Canterbury jest większe, ale mimo niewielkiego rozmiaru jest tam co robić. Pociąg z Londynu jedzie około godziny i kosztuje £37.00 o ile pamiętam. Tłumów wielkich nie było, większość turystów rzuciła się na bary, restauracje i sklepy. No i oczywiście do katedry, która jest od wieków celem pielgrzymek. Jak zwykle wszystko zaczęło się …

Czytaj dalej Wizyta w Canterbury

Londyn po raz… nie wiem który ;)

Cokolwiek by nie mówić o Londynie - na pewno jest tam co robić, niezależnie od pogody. Ilość przeróżnych atrakcji i muzeów jest ogromna, a ciągle przybywa nowych. Jest to też dobra baza do jedniodniowych wypadów do mniejszych miast w okolicy. Ponieważ lot trwa maksymalnie 50 min, powoli zaczynam myśleć o tym mieście jako o alternatywie …

Czytaj dalej Londyn po raz… nie wiem który 😉

O londyńskim hotelu

W Londynie, gdzie spędziłam cztery dni w przedłużony Patrykowy weekend, było słonecznie, z lazurowym niebem w dzień i ogromnym księżycem w nocy, który w piątek był praktycznie pomarańczowy. Niestety, nie mogłam zrobić mu porządnego zdjęcia telefonem. Mimo kolejnej tury zastraszania wirusem, nikt już nie wydaje się nim przejmować. Mamy teraz inne problemy na głowie, choćby …

Czytaj dalej O londyńskim hotelu

Pisarze powiązani z Oxfordem

Kiedy byłam dzieckiem w czasach komuny, na książki, szczególnie te dobre, się polowało. Moja mama miała znajomą, której koleżanka pracowała w księgarni, więc kupowaliśmy książki spod lady. Pewnego dnia owa znajoma przyniosła 3 grube tomiszcza powieści, która ponoć schodziła jak ciepłe bułeczki. Miałam wtedy około 11 lat i okropne, posępne okładki z nieładnymi ilustracjami jakoś …

Czytaj dalej Pisarze powiązani z Oxfordem