Ryga – wstęp

Czy warto jechać do Rygi? Oczywiście, że warto. Spędziłam świetnie czas i "zaliczyłam" kolejne państwo europejskie, ale na pewno Ryga nie znajdzie się w TOP 5 czy nawet 10 jeśli chodzi o mój prywatny ranking najpiękniejszych czy najbardziej interesujących miast w kategorii: duże miasta/stolice (Na pierwszym miejscu jest Edynburg, potem Tallin, Wenecja, Praga, Lublin). Jak …

Czytaj dalej Ryga – wstęp

Jak wpadłam do kanału w Wenecji i takie tam ;)

Chyba jestem wyjątkiem bo jeśli chodzi o Wenecję to Plac Świętego Marka nigdy mi się jakoś szczegolnie nie podobał dlatego nie będę mu poświęcać dużo czasu. Dla mnie największy urok miasta to wąskie uliczki, mosty i kanały. Plac szpecą obecnie kramiki z badziewnymi pamiątkami oraz wszechobecni panowie wyglądający na osoby z Pakistanu, Indii czy tego …

Czytaj dalej Jak wpadłam do kanału w Wenecji i takie tam 😉

Wenecja – wstęp

Kiedy widziałam siebie w myślach ponownie w Wenecji to w masce, podczas karnawału. No cóż, częściowo się spełniło bo maska była ale ochronna 😉 No i karnawału też nie było ale festiwal filmowy. Prawie trafione ;)Wiem że są ludzie którzy Wenecji nie lubią. Spotkałam się z opinią że to miasto wymierające bo mieszkańcy się stamtąd …

Czytaj dalej Wenecja – wstęp

Tytułem wstępu – podróż w czasach koronaŚwirusa

Zanim zacznę opisywać jak było w Wenecji (łącznie z tym jak wpadłam do kanału 😉 ) to będzie trochę o perturbacjach z kasowaniem i przekładaniem lotów i ogólnie o tym jak mi się podróżowało w czasach koronaŚwirusa. W tym roku sporo moich wyjazdów się nie odbyło a tak się złożyło że były to loty z …

Czytaj dalej Tytułem wstępu – podróż w czasach koronaŚwirusa

Muzeum – Teatr Dali i Besalu czyli pożegnanie z Katalonią

Wizyta w Gironie oraz w muzeum Dali w Figueres zaplanowana została jako prezent urodzinowy dla C. (43 lata, jeszcze ledwo na gwarancji 😉 Zazwyczaj staram się byśmy gdzieś wyjeżdżali - w ten sposób i on ma przyjemność z prezentu i ja - wilk syty i owca cała. C. bardzo lubi twórczość Dalego i ogólnie jest …

Czytaj dalej Muzeum – Teatr Dali i Besalu czyli pożegnanie z Katalonią