Co mam biedna zrobić, podoba mi się dwóch czyli Kolejne 365 dni

Jedna dobra rzecz jaka wynika z nakręcenia filmów z seri 365 dni - niczego się tak dobrze nie ogląda z koleżankami w celu całkowitego zaśmiewania się do łez. Część drugą ja i Kat vel Dita machnęłyśmy w Windsorze, prawie wijąc się na podłodze. Potem wiłyśmy się ponownie przy recenzjach. Kiedy część trzecia wbiła się na …

Czytaj dalej Co mam biedna zrobić, podoba mi się dwóch czyli Kolejne 365 dni

Trzech panów Ripley

W poprzednim poście opisywałam fatalną ekranizację książki, to teraz dla odmiany o dwóch bardzo dobrych, choć też różnych od książkowego oryginału. Mowa o Utalentowanym panu Ripley, autorstwa niezbyt chyba znanej w Polsce Patricii Highsmith. Jej twórczość poznałam dzięki filmowi Strangers on the Train Alfreda Hitchcocka (Nieznajomi z pociągu). To była pierwsza powieść utalentowanej Patricii, która …

Czytaj dalej Trzech panów Ripley

Perswazje – prawdopodobny paździerz roku.

Są filmy tak złe, że aż dobre. I oglądając je można się na przykład pośmiać (patrz: 365 dni Ten dzień). A adaptacje książek bywają kiepskie, ale od biedy można zobaczyć. Najnowszy film Netflixa Perswazje, to adaptacja tak ZŁA, że autorka obraca się w grobie jak wirnik a fani pisarki zdzierają zęby ze zgrzytania. Jest to …

Czytaj dalej Perswazje – prawdopodobny paździerz roku.

365 dni – ten dzień

Miałam pisać o mojej ostatniej wizycie w Windsorze, ale to może poczekać, albowiem aż mnie ręce świerzbią, żeby podzielić się z Wami moją opinią o najnowszym polskim hicie 365 dni - TEN DZIEŃ. Oglądnęłam go razem z KAT (vel Ditą) podczas naszego pierwszego wieczoru w Windsorze i naprawdę tak bardzo to się obie nie śmiałyśmy …

Czytaj dalej 365 dni – ten dzień