365 dni – ten dzień

Miałam pisać o mojej ostatniej wizycie w Windsorze, ale to może poczekać, albowiem aż mnie ręce świerzbią, żeby podzielić się z Wami moją opinią o najnowszym polskim hicie 365 dni - TEN DZIEŃ. Oglądnęłam go razem z KAT (vel Ditą) podczas naszego pierwszego wieczoru w Windsorze i naprawdę tak bardzo to się obie nie śmiałyśmy …

Czytaj dalej 365 dni – ten dzień

Świąteczne nowości na Netflixie.

Już był w ogródku już witał się z gąską, czyli miał być koniec ograniczeń związanych z Covidem, a tymczasem wszystko zaczyna się od nowa. Mój urodzinowy wyjazd do Amsterdamu stoi pod znakiem zapytania, a co nasz rząd wymyśli w tzw planie zimowym, to aż się boję sprawdzać wiadomości. Na razie, skoro świątecznej atmosfery wkoło nie …

Czytaj dalej Świąteczne nowości na Netflixie.

Effie Gray

Pewnie każdemu obiło się o uszy nazwisko Johna Ruskina. Dwa lata temu obchodzono dwusetną rocznicę urodzin tego sławnego krytyka i teoretyka sztuki, reformatora społecznego i jednego z najbardziej wpływowych myślicieli epoki wiktoriańskiej. Ruskin wyprzedzał czasy, w których żył. Krytykował idee rządzące brytyjskim społeczeństwem, przewidywał zagrożenia, jakie środowisku naturalnemu przyniesie postęp, uważał, że opieka nad biednymi …

Czytaj dalej Effie Gray

„(No) time to die” czyli 30-go września skończyła się pandemia

Nie powiem, żebym była fanem bondowskiej serii, a jednak traktuję każdą kolejną odsłonę jak coś, na co się po prostu idzie do kina. Bo Bond, to jest proszę Was, Bond. Wypada oglądnąć, wyrazić zdanie, umieścić film w rankingu (lepsze niż (…) gorsze od (…) ) oraz ponownie wypowiedzieć się, który z aktorów, według nas, był …

Czytaj dalej „(No) time to die” czyli 30-go września skończyła się pandemia