Windsor i Eton czyli wyższe sfery

Windsor wydaje się idealnym wypadem na półtora czy nawet jeden dzień z Londynu. Z powodów, które potem wyjawię, warto spędzić tam przynajmniej kilka godzin np w piątek, zamiast wyłącznie w sobotę czy niedzielę. Byłabym pozbawiona jednej ważnej atrakcji, gdyby British Airways nie skasował mi wieczornego piątkowego lotu, zmuszając do zarezerwowania wcześniejszego. Normalnie lądowałabym na Heathrow …

Czytaj dalej Windsor i Eton czyli wyższe sfery

Rodzina Stratford

Od kiedy przyjechałam do Irlandii, bardzo zaczęła mnie interesować historia. Ale nie taka "szkolna" czyli że w takim a takim roku była taka wojna czy coś innego się działo, ale mikro historia, czyli rzeczy niezbyt istotne w rozwoju kraju czy świata, często zapomniane. Jak wyglądało kiedyś moje miasto? Co to za ruina tam stoi? Kim …

Czytaj dalej Rodzina Stratford

Średniowieczna Irlandia

Podróżując po Irlandii często zastanawiam się: dlaczego irlandzkie miasteczka i miasta są takie nieatrakcyjne? Nie oszukujmy się, do Irlandii nie przyjeżdża nikt by podziwiać architekturę, ale łono przyrody i przepiękną linię brzegową po zachodniej stronie, z jej klifami i plażami. Kraj usiany jest tysiącem ruin zamków, opactw i tzw fortified town houses, czyli ufortyfikowanego domostwa. …

Czytaj dalej Średniowieczna Irlandia

Wizyta w Canterbury

Wyobrażałam sobie, że Canterbury jest większe, ale mimo niewielkiego rozmiaru jest tam co robić. Pociąg z Londynu jedzie około godziny i kosztuje £37.00 o ile pamiętam. Tłumów wielkich nie było, większość turystów rzuciła się na bary, restauracje i sklepy. No i oczywiście do katedry, która jest od wieków celem pielgrzymek. Jak zwykle wszystko zaczęło się …

Czytaj dalej Wizyta w Canterbury

Londyn po raz… nie wiem który ;)

Cokolwiek by nie mówić o Londynie - na pewno jest tam co robić, niezależnie od pogody. Ilość przeróżnych atrakcji i muzeów jest ogromna, a ciągle przybywa nowych. Jest to też dobra baza do jedniodniowych wypadów do mniejszych miast w okolicy. Ponieważ lot trwa maksymalnie 50 min, powoli zaczynam myśleć o tym mieście jako o alternatywie …

Czytaj dalej Londyn po raz… nie wiem który 😉