Lord bez kończyn i skandalistki z wyższych sfer czyli z wizytą w Borris House

Kto mnie czyta od jakiegoś czasu to wie że uwielbiam zwiedzać zamki i posiadłości w Irlandii. Nie tyle nawet dla pięknej architektury czy wnętrz ale historii ich mieszkańców. Nawet najbardziej wydawałoby się niepozorne domy kryją wiele ciekawych opowieści, a niektóre są też nawiedzane przez duchy 😉 W poprzednią niedzielę zajechałam do Borris House który jest …

Czytaj dalej Lord bez kończyn i skandalistki z wyższych sfer czyli z wizytą w Borris House

Przez Hollywood do Baltimore (i nie tylko).

Tytuł sugeruje że napodróżowałam się po Stanach ale oczywiście nie - z koleżankami nie tylko blogowymi Ditą z bloga Kat in the North i M. z bloga Out of Box jeździłyśmy po Irlandii, gdzie można znaleźć i Hollywood (Hrabstwo Wicklow) i Baltimore (Hrabstwo Cork). Dita niedawno przeprowadziła się do Chester z którego ma do mnie …

Czytaj dalej Przez Hollywood do Baltimore (i nie tylko).

Lublin – atrakcje nieoczywiste ;)

Po zapoznaniu się z atrakcjami oczywistymi i historią danego miejsca, przychodzi czas na miejsca mniej typowe i nie polecane przez Lonely Planet ani inne przewodniki 😉 Tak też i było w Lublinie który ma całkiem dużo fajnych smaczków poza Starym Miastem. Oczywiście - podwórka. Od kiedy we Wrocławiu takie jedno cudne odkryłam, włażę wszędzie gdzie …

Czytaj dalej Lublin – atrakcje nieoczywiste 😉

Żydowski Lublin

Przygotowując się do wyjazdu do Lublina sporo czytałam o jego zabytkach i historii. Nie sposób było nie natknąć się na artykuły opisujące społeczność żydowską, której obecność w tym mieście sięga czasów panowania króla Kazimierza Wielkiego. Od 1568 roku, jak rozumiem roku w którym zaczęto prowadzić takie obliczenia, liczba osób narodowości żydowskiej sukcesywnie wzrastała i w …

Czytaj dalej Żydowski Lublin

Lublin – tytułem wstępu.

Może pamiętacie jak opisując swój marcowy pobyt w Wiedniu stwierdziłam że spędziłam miło czas, absolutnie nie żałuję że tam pojechałam, ale zabrakło mi czegoś. Otóż dokładnie to czego nie było wg mnie w Wiedniu, Lublin ma pod dostatkiem - magię i klimat. Już kiedy wieczorową porą taksówkarz objechał wkoło Rynek rozświetlonymi tajemniczo wąskimi uliczkami, wiedziałam …

Czytaj dalej Lublin – tytułem wstępu.