Jak wpadłam do kanału w Wenecji i takie tam ;)

Chyba jestem wyjątkiem bo jeśli chodzi o Wenecję to Plac Świętego Marka nigdy mi się jakoś szczegolnie nie podobał dlatego nie będę mu poświęcać dużo czasu. Dla mnie największy urok miasta to wąskie uliczki, mosty i kanały. Plac szpecą obecnie kramiki z badziewnymi pamiątkami oraz wszechobecni panowie wyglądający na osoby z Pakistanu, Indii czy tego …

Czytaj dalej Jak wpadłam do kanału w Wenecji i takie tam 😉

Wenecja – wstęp

Kiedy widziałam siebie w myślach ponownie w Wenecji to w masce, podczas karnawału. No cóż, częściowo się spełniło bo maska była ale ochronna 😉 No i karnawału też nie było ale festiwal filmowy. Prawie trafione ;)Wiem że są ludzie którzy Wenecji nie lubią. Spotkałam się z opinią że to miasto wymierające bo mieszkańcy się stamtąd …

Czytaj dalej Wenecja – wstęp

Tytułem wstępu – podróż w czasach koronaŚwirusa

Zanim zacznę opisywać jak było w Wenecji (łącznie z tym jak wpadłam do kanału 😉 ) to będzie trochę o perturbacjach z kasowaniem i przekładaniem lotów i ogólnie o tym jak mi się podróżowało w czasach koronaŚwirusa. W tym roku sporo moich wyjazdów się nie odbyło a tak się złożyło że były to loty z …

Czytaj dalej Tytułem wstępu – podróż w czasach koronaŚwirusa

Trzy zamki

Wspominałam że po glampingu z kompostową toaletą zachciało się mi luksusów, więc poprzedni weekend spędziłam dla odmiany na zamku.No, niekoniecznie, bo szumnie nazwany Claregalway Castle to tzw tower house czyli popularne niegdyś miejsce zamieszkania będące i domem i budowlą obronną. Upadającą ruinę zakupił Brazylijczyk John którego pasjonuje historia Irlandii. Odrestaurował zabytek a obok wybudował aneks, …

Czytaj dalej Trzy zamki

Jacuzzi i trociny w toalecie czyli tu jest jakby luksusowo ;)

Kolejny weekend w kraju czyli glamping w górach Galtee, na pograniczu hrabstw Limerick i Tipperary. Znów wybrałam coś oryginalnego czyli dużą ciężarówkę przerobioną na mobile home. Właściciel przepięknego terenu na której stoi to Australijczyk Bryce, taki trochę Krokodyl Dundee, który mieszka w Irlandii od kilkudziesięciu lat z żoną malarką (jakieś dziecko też kręciło się w …

Czytaj dalej Jacuzzi i trociny w toalecie czyli tu jest jakby luksusowo 😉