„Catalonia is not Spain”

20 kilka lat temu, kiedy nie było tanich lotów, facebooka, smartfonów i wszelakich udogodnień pozwalających na dostęp do powszechnej informacji i do sprawnego, szybkiego podróżowania, tłukłam się 40 godzin autokarem do Katalonii a konkretnie do Sitges. Jeszcze z pierwszym mężem. W każdym kraju obowiązywała inna waluta, o kartach kredytowych nikt nie śnił więc trzeba było …

Czytaj dalej „Catalonia is not Spain”

Festiwal Swatania w Lisdoonvarnie

Przy okazji wpisu o oryginalnych festiwalach i imprezach w Irlandii wspomniałam o Matchmaking Festival czyli festiwalu Swatania odbywającym się od 160 lat w Lisdoonvarnie. Lisdoonvarna to miasto w hrabstwie Clare, niedaleko od klifów Moheru. Najpierw zasłynęło z uzdrawiających wód i stało się modnym spa, a potem któs zauważył że z powodu wielu przyjezdnych i napływu …

Czytaj dalej Festiwal Swatania w Lisdoonvarnie

Kraj Basków – co warto zobaczyć

Jak już wspomniałam w poprzednim poście, najbardziej w Kraju Basków urzekła mnie natura. Mieszkałam niedaleko Gorbea National Park gdzie można znaleźć mnóstwo łatwych szlaków do wędrówek i punkty widokowe. Chcę ponownie przyjechać do Baskonii tylko po to by pochodzić porządnie po tych szlakach, bo udało się nam tylko trochę liznąć tego pięknego terenu który mnie …

Czytaj dalej Kraj Basków – co warto zobaczyć

Kraj Basków – tytułem wstępu.

Jak było w Kraju Basków? Gorąco i wilgotno 😉 Temperatury sięgały 31 stopni, człowiek pocił się się tak że już po dwunastej w południe zaczynał "pachnieć" jak zmęczony koń lub mokry pies (na jedno wychodzi) a pod koniec dnia stanik i resztę ciuchów można było wyżymać 😉 Ale nic to, bo jest tam moi drodzy …

Czytaj dalej Kraj Basków – tytułem wstępu.

W zamku, w kościele i na farmie czyli obchodzę rocznicę przyjazdu do Irlandii

Minęło 13 lat od czasu moich powtórnych narodzin a więc od momentu kiedy postawiłam stopę na irlandzkiej ziemi w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia ( w ziemi, nie w stopie 😉 ) Nie będę Was zanudzać wyznaniami jak jestem tu szczęśliwa bo ileż można, zamiast tego opiszę mój rocznicowy wyjazd tym razem do hrabstwa …

Czytaj dalej W zamku, w kościele i na farmie czyli obchodzę rocznicę przyjazdu do Irlandii