Ponownie o uchodźcach

Nie będę pisać o wojnie, bo chyba każdy ma podobne zdanie na ten temat, każdy jest przerażony tym, co dzieje się na Ukrainie. Na pewno wszyscy prosimy Wszechświat, Boga, Buddę czy w co tam wierzymy, o jak najszybsze zakończenie tych zbrodni, bo sorry, konfliktem to można nazywać jak się dwóch sąsiadów o miedzę pokłóci. Myślę, …

Czytaj dalej Ponownie o uchodźcach

Słowo na niedzielę

Mój blog nie jest blogiem politycznym ani społecznym, rzadko piszę o wojnach, katastrofach, strajkach i tym podobnych wydarzeniach. Nie chcę więc pisać o toczącej się obecnie wojnie, choć to, co się dzieje na Ukrainie, jest przerażające i ma na moje nastroje bardzo duży wpływ. Każdy reaguje na smutne i katastroficzne w skutkach wydarzenia tak, jak …

Czytaj dalej Słowo na niedzielę

(Post ?) pandemiczne podsumowanie

W samym środku huraganu Franklin znalazłam się w Donegalu, a konkretnie na półwyspie Inishowen. Wynajęłam domek z widokiem na ocean i ścieżką prowadzącą wprost z drzwi balknowych na samą plażę. Wiedziałam, że przynajmniej jeden dzień zejdzie mi na siedzeniu w Airbnb i słuchaniu świstu wiatru i okazjonalnych opadów gradu, więc zabrałam z sobą laptop i …

Czytaj dalej (Post ?) pandemiczne podsumowanie

Co słychać :)

Przyszedł czas na mały apdejt związany z moim życiem zawodowym.Jak może pamiętacie z TEGO postu, hotel w którym pracowałam zamknął się pod koniec sierpnia zeszłego roku. Do samego końca byłam tam zatrudniona na pełen etat i bez żadnych cięć wynagrodzenia, co stało się udziałem wielu osób z mojego sektora. Dostałam sporą odprawę i we wrześniu …

Czytaj dalej Co słychać 🙂