Co tam panie na lockdownie czyli upuszczam pary ;)

Wczoraj pierwszy raz od początku koronaŚwirusa w Irlandii nikt nie zszedł był z tego łez padołu (z powodu covida bo wiadomo że inni się nie liczą). Szpitale puste, 48 na intensywnej terapii, z przeprowadzanych testów ponad 98% są negatywne. Ale myślicie że coś się zmieniło? Nie. Już dziś od rana rząd straszył żeby się nie …

Czytaj dalej Co tam panie na lockdownie czyli upuszczam pary 😉

Jeśli nie chcesz mojej zguby to maseczkę załóż luby ;)

Niektóre kraje zaczęły już rozluźniać restrykcje związane z wirusem, inne niedługo zaczną. Wiadomo że zamknąć wszystkiego na długo się nie da. Ale wygląda na to że niektóre obostrzenia zostaną z nami na długo, przynajmniej dopóki nie będzie na wirusa lekarstwa bądź szczepionki. Albo dopóki ktoś nie stwierdzi że skoro najbardziej narażoną grupą są osoby z …

Czytaj dalej Jeśli nie chcesz mojej zguby to maseczkę załóż luby 😉

Coronavirus czyli jak rozpętano największą plagę ostatnich lat.

O ile nie wybudziliście się właśnie ze śpiączki albo nie wróciliście z jakiegoś bardzo restrykcyjnego zakonu odgrodzonego od wszelkich wieści ze świata to jesteście świadomi globalnej paniki z powodu wirusa COVID 19 czyli Coronavirusa. Na dzień dzisiejszy zanotowano ponad 84.000 zachorowań zakończonych zgonem prawie 3000 osób, głównie w Chinach, Korei Południowej i niestety we Włoszech …

Czytaj dalej Coronavirus czyli jak rozpętano największą plagę ostatnich lat.

Jesteśmy w ciąży…

Jakaś dziwna moda zapanowała ostatnio wśród par spodziewających się dziecka, a mianowicie na określanie tego faktu w liczbie mnogiej: jesteśmy w ciąży. Jakiś czas temu Dwayne "Rock" Johnson w chat show Grahama Nortona zapowiedział że "we are pregnant" i już wtedy pomyślałam: co za "we" - ty sobie siedzisz na kanapie w TV a żona …

Czytaj dalej Jesteśmy w ciąży…

Moje miasto – mój dom

Podróżujemy, zwiedzamy kraje i stolice a przez to odkrywamy historię z danym miejscem związaną. Oczywiście o ile interesuje nas coś więcej niż siedzenie nad basenem z drinkiem w ręku w opcji all inclusive gdzieś w Torremolinos…Ale często nie znamy historii miejsca w którym mieszkamy - o ile nie jest to np Kraków czy Dublin bądź …

Czytaj dalej Moje miasto – mój dom