Olsztyn

Wróciłam z sześciodniowego pobytu w Polsce – służbowo Jurata i Olsztyn, prywatnie Poznań. Ale w Olsztynie miałam sporo wolnego czasu, więc ponownie pobuszowałam po mieście. Zaczynając od drinka w Pijanej Wiśni, która jest dosłownie każdym większym mieście Europy Wschodniej. Z powodu zaangażowania się w pewien projekt, o którym Wam za jakiś czas napiszę, wgłębiłam się bardziej w historię Olsztyna, a szczególnie czasy, kiedy urzędował tam Kopernik. Słynny astronom znany mi był, jak pewnie każdemu, jako ten, który ” wstrzymał słońce, ruszył ziemię” i nie zdawałam sobie sprawy, jaki był wszechstronny i biegły w innych dziedzinach. W jego życiu nie zabrakło też skandalu 😉

W latach 1516–1521 (z krótką przerwą) Kopernik pełnił funkcję administratora dóbr kapituły warmińskiej, rezydując na zamku w Olsztynie. W praktyce oznaczało to niekończące się stosy rachunków, rozliczeń, korespondencji i codziennej pracy urzędowej, ale też częste wyjazdy służbowe. Innymi słowy – coś, co dziś nazwalibyśmy pracą zdalną z opcją delegacji 😉 Pod jego nadzorem znajdowali się mieszkańcy różnych stanów, w tym zarządcy zamków, a on sam rozstrzygał spory jako sędzia. Zarządzał imponującym obszarem obejmującym 205 wsi i 5 młynów. Zajmował się również lokacją, czyli ponownym zasiedlaniem terenów opustoszałych po krzyżackich zawieruchach. By przyciągnąć nowych osadników, oferował chłopom ziemię, inwentarz oraz dwuletnie zwolnienie z podatków.

Kopernik tworzył także mapy i badał zjawisko inflacji, które – jak widać – nie jest wyłącznie domeną naszych czasów. Właśnie na olsztyńskim zamku rozpoczął prace nad reformą monetarną, rozwijaną później przez wiele lat. Trudno nie zdumieć się rozległością jego wiedzy. Studiował nie tylko w Polsce, lecz także w Padwie, Bolonii i Ferrarze. Interesowały go filozofia, strategia wojskowa, medycyna i dyplomacja — choć największą pasją pozostawała astronomia. W dziedzinie medycyny zdobył licencjat i praktykował leczenie, również na sobie — wiadomo, że zmagał się z dolegliwościami nerek lub pęcherza i stosował napary z pokrzywy. Być może dlatego na zamku korzystał z pewnego udogodnienia: prywatnej toalety w pobliżu komnaty. Bez spłuczki, ale jak na XVI wiek – rozwiązanie z wyższej półki. Upodobał sobie chleb z kminkiem i czosnkiem, a przepis na jego wypiek zawarł w tekście „Obrachunek wypieku chleba”. Temat pieczywa szczególnie go zajmował w czasach, gdy warmińskie wsie były zubożone po latach wojen, a ceny chleba – podstawy diety – bywały nieproporcjonalnie wysokie. Po dokładnej analizie opracował taryfę regulującą ceny.

W zamku funkcjonuje obecnie muzeum, do którego weszłam głównie po to, by zobaczyć słynną tablicę astronomiczną wyrysowaną na ścianie przez Kopernika. To znaczy najprawdopodobniej, bo uczony nigdy nie wspomniał o niej w swych pracach. Ale badanie barwnika dowiodło, że malunek wykonano w czasach, kiedy przebywał on na zamku, a kto inny miałby to zrobić. Kopernik obronił miasto przed Krzyżakami, choć to też jest trochę wyolbrzymione. W 1521 pod mury obronne miasta podeszły oddziały Zakonu Krzyżackiego, żądając poddania się. Kopernik odmówił, ponoć rycerze chcieli zdobyć mury, ale mieli za krótkie drabiny. Tak czy siak, najeźdzcy wycofali się, a Kopernik jest uważany za bohatera. Ma on w Olsztynie dwa pomniki – jeden z nich to tzw Ławeczka Kopernika, zaraz przy zamku. Astronom ma błyszczący od dotykania nos 🙂 Drugi to popiersie w parku na Podzamczu, krórego inicjatorem był cesarz Niemiec Wilhelm II. Warto wspomnieć, że Kopernik miał mieszane polsko-niemieckie korzenie i w jego domu prawdopodobnie niemiecki był językiem głównym. Zresztą był to język powszechnie używany wówczas na Warmii. W muzeum, oprócz rzeczy związanych z Kopernikiem moją uwagę przykuła wystawa pokazująca okoliczne miejscowości przed wojną oraz po tym, jak „wyzwoliła” je Armia Czerwona. Olsztyn również został zburzony i ograbiony przez Sowietów.

Stare miasto odbudowano, tak samo jak Wysoką Bramę, która kiedyś była częścią murów (ich kikuty gdzieniegdzie stoją). Przez bramą kiedyś była tzw Dziura (tak mieszkańcy nazwali wykopki archeologów) co nie wyglądało za pięknie. Teraz wygląda jeszcze gorzej, bo teren zasypano i buduje się na nim plac. To, co archeolodzy odkryli to tzw rondela, element systemu obronnego z dwiema strzelnicami. Wracając jednak do Kopernika – bo obiecałam skandal. Nasz Mikołaj był kanonikiem (nie księdzem) i powinien się był przykładnie prowadzić. Mężczyzna był wysokim brunetem z niebieskimi oczami i szramą na twarzy, co nadawało mu interesujący vibe 😉 Co prawda w Olszynie żadne plotki o administratorze nie krążyły, ale potem uczony zamieszkał we Fromborku, gdzie zatrudnił dużo młodszą panią na gosposię. Gospodyni miała na imię Anna i była mężatką, ale między nią a Kopernikiem zaiskrzyło i zaczął się ich sekretny romans. Według plotkarzy Anna nic w domu nie robiła, za to kupowała drogie suknie i zachowywała się jak pani domu. Ówczesny biskup warmiński wysłał do Mikołaja pismo potępiające jego zachowanie oraz nakaz odesłania Anny do męża, ale ten nie posłuchał, a romans zakończył się dopiero 10 lat później.

Co jeszcze jest interesującego w Olsztynie? Stare Miasto jest niewielkie, ale urocze i bardzo puste. Od Wysokiej Bramy prowadzi na rynek ulica Staromiejska, gdzie są knajpki i restauracje. Oferta gastronomiczna jest spora. Na prawo od Bramy jest Targ Rybny, gdzie kiedyś handlowano – rybami oczywiście. Można zajrzec do Bazyliki Św Jakuba, gdzie wpadł mi w oczy świecznik w kształcie łba jelenia i Mojżesz z rogami na obrazie (w średniowieczu krążyło błędne tłumacznie z łaciny, gdzie promienie światła odczytano jako rogi). Jest dużo miejsc do spacerów, jezioro zaraz koło stacji Olsztyn Zachodni i dobre skomunikowanie z innymi miastami. Jak kogoś interesuje historia Żydów, to można odwiedzić Bet Tahara czyli dom przedpogrzebowy, tzw dom oczyszczenia. Są też inne atrakcje jak planetarium i teatr, ale nie byłam więc się nie wypowiadam 🙂

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.