Uniwersyteckie życie na Oxfordzie

Oxford jest odwiedzany głównie dla swoich college'ów i architektury oraz wspaniałej biblioteki Bodleian, zarówno przez miłośników historii i literatury, jak i fanów kręconych tam filmów i seriali, głównie Harry'ego Pottera, inspektora Morse'a i Discovery of Witches. Ja pojechałam tam dla atmosfery oraz powiązań z Tolkienem i Oscarem Wilde, a także dla anegdot i opowieści o …

Czytaj dalej Uniwersyteckie życie na Oxfordzie

Oxford tytułem wstępu

Nasz rząd potrafi zaskakiwać. Jak nam przywalił najsurowsze restrykcje covidowe w całej Europie na 2 lata, tak niespodziewanie prawie wszystkie zniósł. W zasadzie pozostał obowiązek noszenia masek w pewnych miejscach, obowiązek izolacji dla zarażonych lub bliskiego kontaktu (ci nie muszą się izolować o ile nie mają objawów i są po boosterze) no i covid pass …

Czytaj dalej Oxford tytułem wstępu

London bejbe!

Mój pierwszy pobyt w Londynie wypadł blado, absolutnie nie chciałam tam nigdy wracać. Drugi raz w 2018 roku zmienił moje nastawienie. Wizyta bowiem została zaplanowana (przez koleżankę), więc zamiast tłuc się busem hop on hop off, zaliczając bez sensu główne atrakcje, poznałam kilka zupełnie różnych dzielnic. Tym razem było jeszcze lepiej. Absolutnie nie chciałabym mieszkać …

Czytaj dalej London bejbe!

Wizyta w Cambridge – część druga.

Słowo Cambridge chyba każdemu kojarzy sie głównie z uniwersytetem. Jest to drugi najstarszy tego typu przybytek w tzw Anglosphere, czyli strefie anglojęzycznej i czwarty najstarszy istniejący na świecie. Miasto pozostaje w rywalizacji ze słynnym Oxfordem, nazywając go: the other one 😉 Prawda jest taka, że gdyby nie Oxford, a raczej konflikt między mieszkańcami miasta a …

Czytaj dalej Wizyta w Cambridge – część druga.

Ściągaj maskę czyli z wizytą w Cambridge – część pierwsza.

Moja wizyta w Cambridge została zorganizowana bardzo spontanicznie. Nie brałam żadnego dnia wolnego, leciałam po pracy w piątek z plecaczkiem, wracałam w niedzielę wieczorem. W biurze mój tryb życia, a więc przeróżne wypady tu i tam, zawsze budzą uczucie zaskoczenia i lekkiej - sympatycznej - zazdrości. Mój GM, udupiony ojciec czwórki dzieci, w dzień mojego …

Czytaj dalej Ściągaj maskę czyli z wizytą w Cambridge – część pierwsza.