Lublin – tytułem wstępu.

Może pamiętacie jak opisując swój marcowy pobyt w Wiedniu stwierdziłam że spędziłam miło czas, absolutnie nie żałuję że tam pojechałam, ale zabrakło mi czegoś. Otóż dokładnie to czego nie było wg mnie w Wiedniu, Lublin ma pod dostatkiem - magię i klimat. Już kiedy wieczorową porą taksówkarz objechał wkoło Rynek rozświetlonymi tajemniczo wąskimi uliczkami, wiedziałam …

Czytaj dalej Lublin – tytułem wstępu.