Świąteczna bitwa rom comów czyli Love Actually kontra The Holiday

The Holiday z 2006 roku i Love Actually z 2003 to są klasyki jeśli chodzi o świąteczne komedie romantyczne. Akcja dzieje się w czasach, kiedy nie było jeszcze facebooka ani tindera, nikt nie ględził o czatach GPT ani sztucznej inteligencji, która szturmem bierze świat (bo jeszcze nie brała). Mimo ogromnych zmian, jakie zadziały się w …

Czytaj dalej Świąteczna bitwa rom comów czyli Love Actually kontra The Holiday

Londyn i Galeria Portretów

Tak się złożyło, że poprzedni piątek miałam wolny, wykorzystując ostatni dzień zaległego urlopu. Nie chciałam tylko siedzieć w domu, więc na spontanie zarezerwowałam bilet na lot do Londynu. Wylot z rana, powrót w nocy. Chciałam zmienić scenerię, a Londyn zawsze ma coś do pokazania i inspiruje. Nie wiem, czy już kiedyś o tym pisałam, ale …

Czytaj dalej Londyn i Galeria Portretów

Czyżby najlepsza reklama świąteczna w tym roku?

Najwyraźniej wystarczy 700 euro, kilkoro chętnych lokalsów i utalentowana dziewczyna z I'phonem, by zrobić świąteczną reklamę, która stanie się światowym wiralem i zakasuje samego Johna Lewisa. No i jeszcze potrzebny jest pies. Charlie's Pub w Enniskillen w Północnej Irlandii prowadzony jest przez Unę Burns, która wpadła na pomysł świątecznego spotu. O pomoc poprosiła dziewczynę zajmującą …

Czytaj dalej Czyżby najlepsza reklama świąteczna w tym roku?

Świąteczne – nie tylko – paździerze część druga.

A było tak pięknie. Kolejny obejrzany świąteczny film nawet jak najbardziej ok (w skali bąbkowej, czyli nieco zawyżonej) a tu wskoczył nieoceniony Netflix z nowymi paździerzami. Ale po kolei... Miałam dość typowej paździerzowej kliszy, czyli historii o pracoholiku lub pracoholiczce z dużego miasta, ktory/a ląduje w małej mieścince z powodów przeróżnych, tam spotyka przystojnego pana …

Czytaj dalej Świąteczne – nie tylko – paździerze część druga.

Świąteczne paździerze część pierwsza.

Ponownie maltretuję świąteczne filmy. Nie wiem, czemu to robię. To jest jakaś chora tradycja, albo uzależnienie, które trzeba leczyć. Nie tylko mnie to dotknęło, znalazłam w koledze z pracy towarzysza niedoli. On też od dawna zastanawia się, dlaczego 99% bohaterek tego typu produkcji ma długie bądź półdługie włosy w LOKI. Czemu loki? Tej zimy postanowiłam …

Czytaj dalej Świąteczne paździerze część pierwsza.