Nigdy nie rozumiałam uwielbienia fanów dla jakiejś określonej gwiazdy showbusinessu, czy to filmu czy muzyki. Ok, lubisz twórczość jakiegoś piosenkarza czy aktora, ale czy to jest powód by otaczać tę postać boskim nimbem, piszczeć i płakać na ich widok, zalepiać ściany ich zdjęciami? Może to już jest w ludzkiej naturze tak kogoś czcić, i jak …
Tag: Film
Mini maraton filmowy
Wiecie co? Recenzji ...
Wiedźmin czyli o castingach (nie)idealnych
Nie czytałam nigdy ...
Co by było gdyby… czyli o „I am not an easy man”
Bardzo lubię ...
Maudie
Celowo trzymałam się ...