Lekcje Chemii

Lekcje Chemii (autor Bonnie Garmus, lektor Paulina Holz) to jedna z najlepszych książek, jakich wysłuchalam w 2022 roku. Właściwie to nie mogę sobie przypomnieć żadnej innej, która wywarła na mnie takie wrażenie, że aż chciałabym o niej pisać albo komuś polecać (z wyjątkiem Życia Volette Valérie Perrin). Trudno mi ją zakwalifikować do jakiegoś konkretnego gatunku czy „zaszufladkowac”. Bo jest to powieść feministyczna, obyczajowa ale i trochę magiczna. Całkiem na serio, ale w niektórych momentach zaskakująco humorystycznie. Zgrzytałam zębami z oburzenia, by w kolejnej chwili krztusić się ze śmiechu. To jedna z takich książek, podczas czytania której autor amator jak ja myśli sobie – z czym do ludzi z moją grafomanią, ta kobieta to dopiero pisze!

Wszycy wiemy, jak wyglądało życie kobiet w opisywanych przez Bonnie Garmus czasach. Na szczęście dużo się od tej pory zmieniło, przynajmniej w wielu krajach. Elizabeth Zott ma szczęście, bo jest piękną, bardzo inteligentną kobietą, naukowcem chemikiem. Ale nieszczęśliwie żyje w epoce, kiedy kobieta wciąż studiuje raczej po to, by znaleźć męża, który ją będzie utrzymywać, rodzić mu dzieci i zajmować się domem. A jak już bardzo chce pracować, to za trzy razy mniejszą stawkę niż mężczyzna, na gorszym niż jej kwalifikacje stanowisku i bez większych szans na awans. Autorka pokazuje tę rzeczywistość na chłodno – bez jakiegoś osobistego komentarza. Ot, było jak było. Ja, pochłaniając opisy wszelakiej dyskryminacji spotykających Elizabeth i inne otaczające ją kobiety, mielilam w myślach przekleństwa. To nie była dla mnie nowość oczywiście, ale i tak mnie to oburzało.

Jeszcze bardziej oburza mnie, że niektóre czytelniczki opisują bohaterkę jako „osobę w jakimś spektrum” i nieprzystosowaną do otoczenia. A tymczasem ona mówi to, co myśli, ma poczucie własnej wartości, ma analityczny umysł i nie jest machającą rzęsami kokietką. Gdyby kwestie wypowiadane przez nią włożono w usta mężczyzny, to nikt nie byłby taką bezpośredniością zdziwiony. Elizabeth tylko w takim stopniu jest nieprzystosowana, że w przeciwieństwie do wielu innych kobiet nie rozumie, czemu do niej, jako do osoby płci żeńskiej, stosuje się inne kryteria i wymagania. Nie boi się krytykować religii i prawa, nie obawia się przyznawać do nieślubnego dziecka.

Nie chcę opisywać treści zbyt dokładnie, bo mogłoby to zepsuć Wam odbiór i wiele niespodzianek podczas czytania. Powiem tylko, że oprócz wspaniałej kobiety, jaką jest Elizabeth, poznacie wiele męskich okazów – szowinistów, drani, ale i tych, którzy wspierali kobiety lub byli tylko produktem konkretnych czasów. Poznacie cudownego psa o imieniu Szósta Trzydzieci, który jest odpowiedzialny za co najmniej połowę tej magii, o której wspomniałam na początku. Córeczkę Elizabeth o imieniu MAD,czyli Szalona 😉 chyba jedyne dziecko w literaturze, które autentycznie lubię. I wiele kobiet – stłamszonych w nieudanych małżeństwach, bitych i upokarzanych, traktowanych jak maszynki do robienia dzieci, ale i te jakoś radzące sobie w życiu kosztem znoszenia drwin i molestowania. Mimo to wydźwięk jest według mnie optymistyczny.

Może i zakończenie jest trochę jak z meksykańskiej soap opery, ale to też wpisuje się w magiczność opowieści. Marzy mi się film zrealizowany na jej podstawie. będę czekać z niecierliwością na kolejną powieść autorki.

7 uwag do wpisu “Lekcje Chemii

  1. Ja przeczytałam dosłownie pochłonęłam. Od razu też poleciłam wszystkim znanym czytelniczkom. Poza ciekawymi świetnie przedstawionymi postaciami najbardziej podobalo mi się wyjątkowe, świeże, radosne, podejście do kwestii praw kobiet, feminizmu, rozwoju świadomości kobiety. Mimo licznych opresji w których znalazła się bohaterka.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.