Effie Gray

Pewnie każdemu obiło się o uszy nazwisko Johna Ruskina. Dwa lata temu obchodzono dwusetną rocznicę urodzin tego sławnego krytyka i teoretyka sztuki, reformatora społecznego i jednego z najbardziej wpływowych myślicieli epoki wiktoriańskiej. Ruskin wyprzedzał czasy, w których żył. Krytykował idee rządzące brytyjskim społeczeństwem, przewidywał zagrożenia, jakie środowisku naturalnemu przyniesie postęp, uważał, że opieka nad biednymi jest obowiązkiem bogatych, a jego przekonania estetyczne utorowały drogę preafaelitom i secesji.

Ale nie mam zamiaru Wam truć o Ruskinie. Uczyłam się o nim w szkole, czytałam sporo na jego temat i nigdy, naprawdę nigdy, nie doczytałam się niczego o jego żonie. Bo przeważająca liczba kobiet w epoce wiktoriańskiej (oprócz królowej Wiktorii oczywiście) nie była na tyle ważna, by o nich wspominać. Kobieta miała wyjść za mąż, rodzić dzieci, zajmować się domem. Nie miała żadnych praw, a jej majątkiem i dochodami dysponował mąż. Nigdy nie zainteresowałabym się tym, czy wyglądający dość posępnie, a nawet odstręczająco Ruskin miał żonę, czy był kochającym mężem, czy pani Ruskin brylowała w towarzystwie, czy rodziła i wychowywała dzieci.

Czy my w ogóle myślimy o partnerkach sławnych mężczyzn, żyjących w epokach, kiedy kobiety były zepchnięte na drugi (a może i dalszy) plan? Tyle artykułów przeleciałam na temat Ruskina, a o jego małżonce Effie dowiedziałam się dopieru z filmu, do którego scenariusz napisała Emma Thompson, a w roli głównej wystąpiła Dakota Fanning (Effie Gray, Netflix). I okazało się, że małżeństwo Ruskinów, a raczej jego rozpad, był jednym z największych skandali w ówczesnej Anglii.

Effie Gray

Effie Gray miała 12 lat, kiedy sporo starszy, 21-letni Ruskin napisał specjalnie dla niej nowelę fantastyczną The King of the Golden River. Rodzice Euphemii (bo takie było jej pełne imię) znali Ruskina i widząc, moim zdaniem niezdrowe, zainteresowanie młodzieńca swą córką, obiecali mu ją za żonę, gdy tylko ona dojrzeje. Czy Effie była zakochana w Johnie, trudno powiedzieć. Raczej nie miała innego wyjścia, jak zgodzić się z wolą rodziców. Kiedy popatrzymy na jej porterty, widać, że była piękną kobietą, nawet w późniejszych latach życia. Ruskin natomiast wygląda nieciekawie i odpychająco.

Dość szybko okazało się, że małżonkowie mają zupełnie różne charaktery i upodobania. Do tego Ruskin odmówił żonie współżycia, tłumacząc się tym, że ewentualna ciąża przeszkodziłaby ich podróżniczym planom. Najwyraźniej po jakimś czasie Effie próbowała męża uwieść, ale ten pozostał niezłomny w dobrowolnym celibacie. W końcu Effie zdradziła w swych listach do rodziny, że mąż powiedział jej, że jej ciało nie wygląda tak, jak się tego spodziewał. Przypuszczam, że dla młodej kobiety bez żadnego doświadczenia był to cios – usłyszeć od męża, że jej ciało go odstręcza. Ponoć Ruskin czerpał swą wiedzę na temat anatomii studiując antyczne rzeźby i włosy łonowe żony go przeraziły. Ja mam swoją teorię, że facet miał skłonności pedofilskie i nie mogły go pociągać dojrzałe kobiety. Dla poparcia tej tezy dodam, że w późniejszych latach życia Ruskin zainteresował się dziesięcioletnią Rose La Touche.

John Ruskin

Tak czy siak, sześć lat po ślubie pani Ruskin była dziewicą. Jeździła z mężem tam, gdzie jej kazał, robiła to, na co jej pozwalał, i była średnio traktowana przez jego rodziców, a zwłaszcza nadopiekuńczą mamuśkę. Przypuszczam, że wiele kobiet w tamtych czasach, czy w ogóle w czasach, kiedy nie miały one dużo do powiedzenia, żyło w nieszczęśliwych związkach. Ale Effie postanowiła jednak zawalczyć o swoje szczęście, nawet za cenę ostracyzmu. Wpłynęła na to zapewne osoba malarza Johna Everetta Millais, znajomegao Ruskina, w którym się zakochała.

Przy wsparciu przyjaciół i rodziny, złożyła wniosek o anulowanie małżeństwa, jako powód wskazując impotencję. Jak wspomniałam wcześniej, sprawa wywołała spory skandal, którym długo żył cały Londyn, a może i cała Anglia. Rok po uzyskaniu unieważnienia, Effie wyszła za Millaisa, który najwyraźniej nie widział nic odpychającego w ciele żony, bo doczekali się ósemki dzieci. Była jego muzą, portretowaną na wielu obrazach, menadżerką i doradczynią. Z powodów wiadomych część środowiska odwróciła się od niej i przestała bywać, ale chyba niewiele ją to obchodziło.

John Everett Millais

I to koniec historii Effie Gray, kobiety, która w opresyjnych dla swej płci wiktoriańskich czasach, wykazała siłę i odwagę, by stawić czoła regułom i zasadom i uwolniła się z niestysfakcjonującego związku. Jeśli czyta to ktoś, kto tkwi w nieszczęsliwym, toksycznym układzie, pamiętaj: Effie dała radę, dasz i Ty.

3 uwagi do wpisu “Effie Gray

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.