By poczuć się kochaną

Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło typu „kobiety oszukane przez naciągaczy” by znaleźć setki przykładów na to że głupota i naiwność wciąż ma się dobrze. W dobie internetu nie trzeba w sumie wychodzić z domu żeby wyłudzić od szukającej miłości pani kasę. Przykłady można mnożyć – opisana TU Malwina romansowała z „wielbicielem” poprzez smsy które kosztowały ją 6.000 zł i poważny kryzys w małżeństwie. Kobieta zakochała się w kimś kogo na oczy nie widziała, a kto poprzez wiadomości tekstowe wyznawał jej miłość.

Tutaj sprawa Macieja M który okłamywał poznane głównie w necie starsze od siebie kobiety i wyłudzał pożyczki które – jak potem stwierdził – pożyczkami nie były bo on uważał się za utrzymanka.

W sieci swe rybki łowią tacy którzy wiedzą jak zagrać na uczuciach łatwowiernej kobiety: zakochują się z miejsca, obiecują stały zwiazek, potem pojawia się jakiś problem finansowy w którym trzeba pomóc a po dostaniu pieniędzy i pan i miłość się ulatnia.

Czytając w przeszłości o takich przypadkach nie mogłam się nadziwić jak można być tak naiwną i tak głodną tej miłości i związku by dać się zaślepić pierwszemu lepszemu okazowi, jak widać ze zdjęć nawet nie pięknemu, a co dopiero takiemu którego w realu się nawet nie spotkało. Nie wiem, nie ogarniam.

Niedawno takie refleksje znów przyszły mi na myśl po zobaczeniu serialu Netflixa Dirty John, a także dokumentu poświęconego jego bohaterowi (serial powstał na podstawie prawdziwych zdarzeń). Historia zaczyna się kiedy atrakcyjna i zamożna projektantka wnętrz Debra Newell, kobieta po 50-tce, po 4 rozwodach,matka dwóch córek, poznaje przez portal randkowy czarującego Johna Meehana. Mężczyzna jest przystojny, charyzmatyczny, uważnie słuchający co ona ma do powiedzenia. Przedstawia się jako lekarz anestezjolog który spędził lata poza krajem w organizacji Lekarze bez barier.

Dziwi mnie na początek to że poznanego przez net człowieka o którym wie tyle co on jej powiedział, Debra zaprasza z mety do domu. Choć pierwsza randka nie jest zbyt udana, to John potrafi tak urabiać przez telefon że Debra postanawia dać mu drugą szansę. I od tej pory romans rozwija się szybko, mimo wyraźnej niechęci dorosłych córek Debry do nie wiadomo skąd przybłąkanego osobnika. Kobieta bardzo szybko kupuje ekskluzywny apartament dla siebie i kochanka, a on dwoi się i troi by jej nieba przychylić.

Pomyślcie sobie – facet wstaje przed nią by przygotować jej codziennie inne smoothie. Zanim ona wejdzie do łazienki, on tam jest i ustawia jej temperaturę wody pod prysznicem. Rzecz jasna seks jest wspaniały. I tylko te córki i siostrzeniec zaczynają węszyć podejrzewając że coś z tym czarusiem jest nie tak. Wreszcie nie tylko oni ale i sama Debra zaczyna czuć że ukochany coś może ukrywać – odnajduje dowody na to że wcale nie jest lekarzem, że jest uzależniony od narkotyków, że w wielu stanach dostał zakaz zbliżania się do różnych kobiet…Ale nie, to nie jest początek końca związku. Bo Debra jednak ulega ponownie czarowi Johna i nie dość że przebacza kłamstwa i wierzy w to że we wszystkie sprawy sądowe został wrobiony, to jeszcze bierze z nim ślub w Las Vegas. Bez intercyzy, pozwolę sobie zauważyć.

Nie chcę za dużo zdradzać bo mam nadzieję że serial obejrzycie. A po nim koniecznie dokument Dirty John, The Dirty Truth, który pokazuje że prawdziwy John Meehan był jeszcze bardziej niebezpieczny niż pokazano go na ekranie. Łatwowierność jego ofiar – kobiet zamożnych, spełnionych w życiu zawodowym,często starszych, jest nie do uwierzenia. Jeśli podobał się Wam serial Netflixa YOU, napewno spodoba Wam się i Dirty John bo mają z sobą dużo wspólnego.

John Meehan i Debra Newell i aktorzy Eric Bana i Connie Britton
Musicie przyznać że prawdziwy JohnMeehan (po lewej z Debrą) nie był tak przystojny jak wybrany do odtwórcy jego postaci Eric Bana…W roli Debry – Connie Britton.

Co do refleksji, sama znam choć tylko pośrednio taką naiwną panią która związała się z bezrobotnym pasożytem który wykorzystał ją finansowo a potem zostawił. A na codzień widuję mniej drastyczne przypadki, ale jednak, kobiet które bardzo dużo sobą reprezentują ale pałętają się przy nich jakieś beznadziejne osobniki, ciągle naburmuszeni, ciągle w złym humorze, wymagający, podporządkowujący sobie stopniowo partnerkę. Zaczynało się od wielkich afektów ich strony, kwiatów kolacji przy świecach itp. Że często zapominali karty kredytowej by za tę kolację zapłacić (choćby połowę) to pestka. Stopniowo adoracja staje się nie tak ostentacyjna i często znika zupełnie, ale ów osobnik już się zagnieździł a czasem i dziecko zrobił…

Nie wiem skąd bierze się tak straszny pęd do miłości bądź związku że rzucają się na oślep na pierwszegi lepszego który zna wszystkie sztuczki uwodzenia: słuchaj jej, patrz w oczy, obsypuj komplementami, traktuj jak najpardziej godną pożądania istotę na ziemi, rób szalone i spontaniczne rzeczy jak zatańcz z nią w deszczu na ulicy, no i oczywiście bądź romantyczny jak najbardziej romantyczny bohater rom-comu.

10 uwag do wpisu “By poczuć się kochaną

  1. Przeczytalam pierwszy artykul. Pada tam zdanie ‚Jeśli ktoś słyszy to, co bardzo chce usłyszeć, czego nie ma w domu’ itd. – i tu chyba jest sedno sprawy. Niezaspokojone potrzeby emocjonalne, zwiazek na odleglosc, do tego bohaterka siedzaca w domu, niepracujaca, zapewne znudzona.To sie moze rzucic na glowe…Oczywiscie nic nie zmienia faktu, ze te panie byly po prostu glupie, ale glupota jest akurat powszechna u obu plci – malo to mezczyzn zostalo puszczonych z torbami bo tez szukali milosci i tego, czego nie mieli w domu, cokolwiek by to bylo 😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. Tessa

    Przeczytałam „związała się z bezrobotnym pasożytem ” i scierplam, że to o mnie i moim eksiu;) Ale na szczęście nie wykorzystał mnie finansowo (bo bym się nie dala:) no i to ja odeszłam:)
    Zaćmienie chwilowego *zwanego pomrocznoscia jasna;) na krótki okres można dostać, ale jak się dzieje fakty mnożą, to trzeba mieć oczy szeroko otwarte, a nie na sile je szeroko zamykac;)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ha ha 😀 nie pisze w postach o ludziach ktorzy mnie czytaja 😉 ani mi na mysl przyszlo nic o Tobie. Pomrocznosc moze miec kazdy, a potem sie trzezwieje. Niestety u tych pan zwiazanych z Dirty Johnem dlugo trwalo zanim do nich doszlo co sie dzieje, a u niektorych pan nigdy nie dojdzie.

      Polubienie

  3. Monika

    Potrzeba bycia kochaną jest dla wielu potrzeba nadrzędna. A jeszcze jak się w takim zakochasz to wierzysz w każde bzdury. Od wieków poeci piszą że miłość jest ślepa. W moim przypadku skończyło się na szczęście w miarę bezboleśnie i z dobrymi wspomnieniami ale mogło być dużo gorzej. Ja zaczęłam, ja się zakochałam i ja sprowokowalam. Teraz po latach terapii mogę powiedzieć, że w moim przypadku muszę uważać na tzw miłość obsesyjna. Taki spadek po niezbyt udanym dzieciństwie. Nie dziwię się że nie możesz zrozumieć ja też nie potrafię.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jedno co zdazylam zauwazyc- takiej kobiecie nie przegadasz, nie przemowisz do rozsadku. Musi sama dojsc do prawdy I sama sie wyzwolic z takiego zwiazku. Dla mnie tez potrzeba bycia kochana jest wazna dlatego tak kocham siebie:) jak kochasz siebie, taki naciagacz nie ma czego szukac.

      Polubienie

      1. Monika

        Haha tak tylko widzisz ja w tamtym czasie nawet jak cis podejrzewałem, że jest nie chalo to w jakimś dziwnym amoku po prostu pragnęła żeby te kłamstwa trwały, oszukiwalam sama siebie, tłumaczyła jego zachowanie itd. Obudziłam się z tego letargu po pół roku na szczęście. A czy wiesz może czy są jakieś badania tych oszukany j kobiet dotyczące ich dzieciństwa? Obstawialabym że tam tkwi największy problem. Chociaż z drugiej strony podobno 1 gen warunkuje nasze zachowania i reakcje na różne warunki więc to chyba taka trochę loteria jest. Jedne dają się nacigac inne nie. To jak z kryminalistami nie każdy człowiek robi złe rzeczy mimo że warunki ku temu sprzyjają lub w ogóle nie istnieją. Ja myślę że my nie jesteśmy głupie tylko po prostu taka wada genetyczna 😉

        Polubione przez 1 osoba

      2. A ja mysle ze duzo wynika z tego ze is dawien dawna kobietom wmawiano ze musza byc w zwiazku bo inaczej cos z nimi nie tak. Ile razy slyszalam: taka jestes ladna I fajna, czemu w takim razie sama? Itp. Jakbym miala jakas ukryta wade no bo jak ktos moze byc sam skoro nie musi;) do tego poczucie niskiej wartosci I latwo taka pania zmanipulowac.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.