Macierzyństwo bez powołania

W Wysokich Obcasach niedawno poruszano temat kobiet ktore dzieci mieć nie chcą. A teraz piszą o tych które z różnych powodów (najczęściej pod presją partnera, rodziny czy społeczeństwa) dzieci mają i tej decyzji żałują. I nie są to żadne „mamy Madzi” ani takie które swoje dzieci krzywdzą czy zaniedbują. Nie. To są troskliwe, poświęcające się kobiety które wręcz boją się aby dziecko jakoś tego nie wyczuło.

Czytelniczki piszą:

Moja córka ma dwa lata. Kocham ją, wychowuję i chronię, jak tylko potrafię. Ubieram, myję, uczę, przytulam i trzymam za rękę. Nigdy bym jej nie skrzywdziła ani nie pozwoliła na to komukolwiek. Wszystko jest w porządku poza tym, że ciągle pamiętam swoje życie „przed”. Chciałabym cofnąć czas i nie dać zmienić swojej decyzji o nieposiadaniu dzieci. Przestałam być sobą. Stałam się rozgoryczona, zmęczona, przeciążona obowiązkami i odpowiedzialnością. Kocham moją rodzinę, choć czasem wydaje mi się, że dlatego, że „muszę”. Mąż robi wszystko, co może, ale nadal nie wie, dlaczego nie jestem szczęśliwa, spełniona. Jak mu o tym powiedzieć?

Moja córka ma 3,5 roku, właściwie od końca ciąży jestem z nią sama… Kocham ją, cieszę się z nią i z niej i staram się wychowywać z poczuciem bezpieczeństwa i własnej wartości – zupełnie inaczej, niż mnie wychowywano. Ale gdybym tylko mogła cofnąć czas i nie urodzić, tobym cofnęła

Kiedy okazało się, że jestem w ciąży, po długich rozważaniach z partnerem zdecydowaliśmy, że dziecko przyjdzie na świat. Byłam pełna nadziei, że kiedy je zobaczę, zapomnę o wszelkich wątpliwościach, że stanie się sensem mojego życia. Wydawało mi się, że jestem na to gotowa. Wiedziałam, że będzie ciężko, że wszystko się zmieni, wywróci do góry nogami, jak mówią, ale wydawało mi się, że będzie warto. Moja córka ma teraz 4 lata, jest zdrowym, świetnie rozwijającym się dzieckiem, a ja w ciągu tych kilku lat stałam się rozgoryczoną zołzą. Nie pomogła terapia, nie pomaga wsparcie i miłość ojca córki. Co z tego, że staram się, że gardzę sobą, że mam ciągłe wyrzuty sumienia – ile kobiet chciałoby być na moim miejscu? Jak mogę być taką egoistką? Tęsknię za swoim, naszym, poprzednim życiem, za wolnością, za brakiem ciągłego lęku o człowieka całkowicie ode mnie zależnego, za brakiem odpowiedzialności.

Interesujące są komentarze pod takimi tekstami – wiele osób (matek) sie z piszącymi utożsamia. Ale więcej potępia. Optymistyczne jest to że nie brakuje glosów szczęśliwych mam które rozumieją problem: „Macierzyństwo jest piękne. Pisze to z 5 miesięcznym dzieckiem na ręku, który właśnie zasnął wtulony. Ale żeby był to piękny czas trzeba tego chcieć. Jeżeli ktoś nie chce nie powinien być zmuszany. Nigdy. Bardzo dobry cykl, oby więcej takich głosów w świecie, w którym przecież ,,każda kobieta musi chcieć dziecko

Jedna z moich podwładnych, bardzo ambitna, sympatyczna dziewczyna – wiek 28 lat – jakiś czas temu zaczęła mnie podpytywać: czy zawsze wiedziałam że nie chcę mieć dzieci, co na to moi mężowie czy partnerzy, czy im mówiłam od razu itp. (Od razu wyjaśniam – tak, mówiłam tym którzy chcieli być moimi mężami czy partnerami że w razie jakby jeszcze nie zauważyli, to ja potomka im nie dam. Jeden – pierwszy – nie uwierzył i też po krótkim czasie po ślubie zaczął insynuować rozmnażanie. Pytam się go: czyś ty ogłuchł był kiedy ci mówiłam że ja nie z tych rozpłodowych? Owszem słyszał ale na poważnie nie wziął. Zrozumiał na rozprawie rozwodowej).

W końcu zaczęłyśmy na ten temat poważnie rozmawiać i okazało się – tak jak przypuszczałam – że ona dzieci mieć nie chce w ogóle. Kiedyś myślała ze może „później”, po trzydziestce. I teraz jak się do tej trzydziestki zbliża to się boi że wtedy musi coś zdecydować: albo w jedną albo w drugą stronę. I jedyny argument „za” jest taki że jej mąż dzieci chce i ją „ciśnie”. Non stop jej pokazuje jakieś bachorki na fejsbuku, bo wiadomo że znajomi sie rozmnażają na potęgę i pytają: a kiedy wy?

Oczywiście nie brakuje wielepów (wie lepiej) którzy twierdzą że jak sie urodzi to się pokocha, jak kopnie w brzuch to sie poczuje instynkt itp. Inna moja pracownica jest w ciąży w siódmym miesiącu i kiedyś jak plód kopał to zaproponowała tej drugiej żeby położyła jej ręke na brzuchu i poczuła. Zobaczyłam minę koleżanki i pomyślałam – moja krew. Nie rajcują jej takie rzeczy i jak sama potem przyznała, takie ruchy pod skórą kojarzą się jej z Obcym (jak i mnie).

Dziewczyna nie pytała mnie o żadne rady bo jest mądra i wie że to jej życie i jej decyzja. Wyraziłam opnię, a jakże, że powinna się kierować tylko swoimi pragnieniami, nie tym czego chcą rodzice, teściowie czy mąż. Dziecko się ma na całe życie i ono to całe życie zmienia raz na zawsze. To nie jest decyzja typu: ach, przefarbuję włosy na blond i zobaczę, jak się będę źle w tym czuć to sie przefabuję z powrotem. 

Ona głównie martwi się że mąż by ją zostawił. I nie, nie dlatego ze „sobie rady sama nie da” itp. Po prostu kocha go. Bardzo fajna z nich para. Ona jest bardzo ambitna, chce być supervisorem, potem menadżerem, chce iść w tym samym kierunku co ja: revenue. Powiedziała że zna wiele kobiet w moim wieku i starszych, bezdzietnych, które są szczęśliwe, spełnione, często w związkach. To ją jeszcze bardziej przekonuje że kobieta nie musi być matką bo takie jej przenaczenie, jak wciska jej mama. 

Osobiście zauważam że więcej jest kobiet które dzieci mieć nie chcą, niż mężczyzn którzy nie chcą. Pewnie dlatego że życie mężczyzny, jakkolwiek jest on zaangażowany w wychowanie, się tak nie zmieni. I nie kupuję tego gadania: jesteśmy z żoną w ciąży. Dopóki facet nie będzie w tej ciąży chodził i rodził, to niech głupot nie gada. Mężczyźni nie rujnują swoich ciał, zdrowia, karier – jak kobiety. I jak się jakiemuś zachce odejść, to następna go zagospodaruje, jakimis alimentami rzuci – albo i nie – i tyle.

Uważam że moja znajoma się w końcu ugnie i to dziecko będzie mieć. Dla świętego spokoju i dla faceta.

Cytaty pochodzą z Wysokich Obcasów.

Zdjęcie: Sztuczne Fiołki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.