Się czyta i trochę ogląda.

Jakim cudem to nie wiem bo ogladam wszyskie mecze na Euro, ale mimo to znajduje czas na ksiazki. Jak moze juz wiecie zaczelam zapisywac tytuly i bardzo krotkie opinie w formie „buziek” na TEJ stronie, by z czystej ciekawosci wiedziec ile w tym roku przeczytam. 

Ostatnio natrafilam na dobre pozycje typu: „bedziesz sie glosno smiac przy lekturze” autorstwa Nicka Spaldinga: „Milosc z obu stron” i „Milosc i nieprzespane noce” Nie pamietam juz zebym tak parskala smiechem od czasu „Arystokratki w ukropie” Evzena Bocka.

No ok, jest duzo niewybrednych opisow seksu i innych czynnosci intymnych, wyrazenia typu „walenie konia” i „dyndajacy czlonek” pojawiaja sie na stronach czesciej niz tylek Kim Kardashian na Pudelku 😉 Ogolnie opisow erotyczno-seksualnych nie trawie jesli podane sa na powaznie w romansach (ktorych tez nie trawie) gdzie wszelakie „rozrzazone ledzwie” czy „drzace z rozkoszy rozowe sutki” oraz „bezlitosne pchniecia” sa zenujace. Ale autor obu wymienionych ksiazek pisze o „tych sprawach” potocznie i prosto z mostu a do tego w bardzo plastyczny sposob ktory wzbudza smiech a nie zniesmaczenie.

Pierwsza czesc opowiada o perypetiach Jamiego Newmana ktory szuka swojej wymarzonej polowki tylko cos mu nie bardzo idzie. Kiedy wreszcie natyka sie na Laure z ktora „kliknie” wszystko – pomimo wzajemnej sympatii pierwsza randka konczy sie zatruciem pokarmowym i biegunka, tudziez bardzo krepujacymi scenami przez ktore oboje nie maja zamiaru kontynuowac znajomosci. Ale wszechswiat najwyrazniej uznal ze tych dwoje do siebie pasuje i nie odpusci.

Czesc druga jest ciut bardziej powazna bo Jamie i jego zona (tak, oczywiscie jak bylo do przewidzenia Jamie i Laura sa razem) zostaja przez przypadek (brak prezerwatywy) rodzicami . Przechodzimy z nimi przez okres ciazy, porod i wreszcie pierwszy rok z zycia malej Sary. Nie jest latwo, zaczynaja sie klotnie, problemy, nieprzespane noce. Czy miedzy Jamiem i Laura wszystko sie popsuje czy jednak uczucie przetrwa? Wydaje mi sie osoby majace wlasne dzieci beda miec jeszcze wiecej radochy z czytania niz ja, bo pewnie z wiekszoscia wydarzen beda sie mogli jakos utozsamic.

Po krotkim wahaniu kupilam tez „Najszczesliwsza dziewczyne na swiecie” Jessiki Knoll. Ksiazka jest albo kiepsko napisana albo kiepsko przetlumaczona (chyle sie ku tej drugiej opcji) ale schodzi to na dalszy plan bo mimo tego czyta sie bardzo dobrze. Bohaterka jest Ani FaNelli, dziewczyna mloda, atrakcyjna, robiaca kariere, majaca pieniadze, markowe torebki i ubrania i wreszcie idealnego bogatego narzeczonego z bardzo dobrej rodziny i z odpowiednim nazwiskiem. Wydawalo by sie – jak tytul wskazuje – istotnie najszczesliwsza dziewczyna na swiecie. Ale od poczatku czytelnik przeczuwa ze cos nie jest tak i jakas rysa tkwi w tym wykreowanym przez Ani wizerunku. Kiedy kobieta dostaje propozycje wystapienia w filmie dokumentalnym dotyczacym wydarzen sprzed 14 lat ktore dzialy sie w jej szkole, ksiazka zaczyna sie zmieniac z obyczajowki typu „Seks w wielkim miescie” pelnej wytwornych lunchow, martini i zamartwiania sie o utrzymanie wagi w opowiesc mroczna i niepokojaca. Ani wraca pamiecia do przeszlosci i do tego co sprawilo ze zaczela tworzyc siebie sama od nowa i budowac wokol otoczke idealnej kobiety sukcesu ktora ma wszystko. 

Troche sie domyslilam co moglo sie stac z Ani ale rzeczywistosc przerosla moje wyobrazenia. Przy okazji czytania nasuwa sie wiele refleksji na temat zycia nastolatkow, ich psychiki, tego jacy sa niedojrzali a wydaja sie sobie dorosli, i jak latwo wtedy popelnic rozne bledy ktore moga rzutowac na cala przyszlosc. Mam zamiar przeczytac te ksiazke rowniez w oryginale.

Z ogladaniem kiepsko bo jak juz wspomnialam Euro a do tego Gra o Tron. Ale zobaczylam na przyklad film na ktory bardzo czekalam „Love & friendship” nakrecony na podstawie powiesci epistolarnej Jane Austen „Lady Susan” nieopublikowanej za zycia autorki. Mimo swietnej gry wszystkich aktorow i blyskotliwego scenariusza jakos ta produkcja do mnie nie przemowila. Zaskoczyl mnie fakt ze rozpoznalam kilka lokalizacji uzytych w filmie np Russborough House ktory jest polozony niedaleko od miejsca gdzie mieszkam. Okazalo sie film byl w calosci krecony w Irlandii. Przypomnialam sobie tez stare teatry telewizji polskiej dzieki you tube. Najbardziej ucieszyl mnie powrot dawno niedostepnego „Ketchupu Schroedera” z mlodym Piotrem Adamczykiem – rewelacyjny opis robienia kariery w agencji reklamowej przez „zwirki dla kotow”, „serki” i wreszcie upragnione „proszki”.

Z przyjemnoscia odswiezylam sobie tez cykl „Najwazniejszy dzien zycia” – serial w ktorym kazdy odcinek opowiadal inna historie a laczyla je osoba reportera ktory pytal ludzi na ulicy o ich najwazniejszy dzien w zyciu. Epizod drugi pt „Gra” jest szczegolnie dobry. Bohaterka jest starsza pani, typowa zdawaloby sie kobiecina ze wsi ktora przeprowadza sie do miasta do corki pani adiunkt i ziecia pana docenta, by pomoc im w opiece nad dzieckiem i ogolnie w mieszkaniu. Pan docent (grany przez Mariana Kociniaka) to straszny pajac jest, oczywiscie przekonany o swej wyzszosci, w koncu docent bylo nie bylo i jeszcze z nowym wyczekanym samochodem. Ulubiona rozrywka rodziny jest ogladanie teleturnieju „Wielka gra„. Docent zartem zasugeruje ze on i zona z racji wyksztalcenia nie moga wziac udzialu, ale „mama by mogla”. 

Mama ktora ma rewelacyjna pamiec i jest bardziej inteligentna niz inni mysla, w tajemnicy zglasza sie do teleturnieju w kategorii mitologia grecka i zaczyna sie – rowniez w tajemnicy” do niego przygotowywac. Fajna podroz w lata siedemdziesiate ubieglego wieku (ktore o zgrozo pamietam a tak to dawno bylo 😉 i przeciepla, sympatyczna opowiesc. 

Przy okazji zauwazylam cos ciekawego. Nie mowie duzo po polsku ani nie slucham tego jezyka, duzo wiecej czytam i pisze w nim, no i mysle tez (choc po angielsku coraz czesciej) i po takiej dawce polskich filmow nagle zaczelam zauwazac jaki nasz jezyk jest szeleszczacy. Jakos wczesniej tego nie slyszalam. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.