Coraz bliżej święta…

Dla poprawy nastroju ktory jest fatalny po ostatnich wydarzeniach we Francji i Kenii.

Wiecie co lubie jesli chodzi o zblizajace sie swieta? Swiateczne reklamy. Rzadko ogladam telewizje a jesli juz to tzw przerwy komercyjne omijam. Swiateczne reklamy sa jednak przyjemne dla oka i ucha i nie skupiaja sie tylko na sprzedazy produktu, ale na atmosferze. Niektore to takie male arcydzielka.

Jedna z moich ulubionych to spot firmy Marks&Spencer z 2014r.. Uroczy jest pomysl pokazania aniolkow jako pracownikow odbijajacych karty obecnosci 🙂 Produkt M&S jest pokazany nienachalnie a do tego jaka piekna historia mesko-damska w tle 😉 Az by sie chcialo tak pofruwac nad miastem i porozpraszac ten pylek magiczny.

Marks & Spencer co roku zreszta wypuszcza przepiekna reklame swiateczna, ta ponizej z roku 2013 inspirowana jest historia Alicji z Krainy Czarow.

Najnowsza reklama sklepow John Lewis to ciut smutna i bardzo bajkowa mini opowiesc z moralem: W te swieta pokaz komus ze jest kochany. Sa ludzie ktorzy sa samotni nie z wyboru, a w swieta to doskwiera najbardziej. To nie jest tylko czas zakupow i choinek, ale milosci. A moze zorganizowac w okolicy jakiegos „Secret Santa” jesli mamy samotnego, starszego sasiada? 

Jeden z najbardziej znanych a i zarazem kontrowersyjnych swiatecznych spotow powstal dla sieci hipermarketow Sainsbury. Wykorzystano prawdziwy epizod z czasow I wojny swiatowej kiedy to walczacy po przeciwnych stronach zolnierze niemieccy i brytyjscy zarzadzili krotki wigilijny rozejm. Przeciwnikom reklamy nie spodobalo sie ze sprawa tak powazna jak wojna zostala wykorzystana do promowania czekolady. Ja uwazam ze to jeden z najbardziej wzruszajacych spotow swiatecznych, pokazujacy nie tylko idee Bozego Narodzenia ale i niesprawiedliwosc i okropiensto wojny.

I ponownie John Lewis – anonimowana opowiesc o zajacu i niedzwiedziu z cudowna wersja piosenki „Somewhere Only We Know” w wykonaniu Lily Allen. 

I jus ostatnia w tym zestawieniu mini opowiesc John Lewis – ktos kto im robi te reklamy to artysta. Historia balwanka ktory przeszedl druga droge w poszukiwaniu prezentu wzrusza prawie do lez. I do tego ta muzyka…

Zeby nie bylo tak lirycznie – cos absolutnie nie na serio 😉 

I nie bylabym soba gdyby zabraklo tu kota 🙂 Oto dosc stara reklama swiateczna firmy Whiskaz z uroczym kocurkiem – jego mina kiedy spadl mu na glowe snieg – bezcenna 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.