Czyta się…

…przed wszystkim kryminaly ostatnio.

Odkrylam cykl o inspektor Verze Stanhope napisany przez Ann Cleeves i wzielo mnie. Przede wszystkim postac glownej bohaterki jest bardzo ciekawa – to pani po piecdziesiatce, gruba i brzydka (tak sie sama okresla) i nie krysztalowa: lubi sobie wypic (z czym stara sie walczyc) zmaga sie z demonami przeszlosci (toksyczny tatus), jest cyniczna i ma nieprofesjonalne ciagoty do mlodszego i zonatego podwladnego. Ale Vera jest tez prawa, uczciwa i bardzo inteligentna. Nie rozwiazuje spraw jak Sherlock Holmes ale raczej po prostu zna sie na ludziach, dostrzega falsz, niuanse, laczy fakty na podstawie analizy sledztwa. 

Akcja ksiazek toczy sie niespiesznie, autorka skupia sie na opisywaniu charakterow zaangazowanych w sprawe, ich zycia, ukrytych tajemnic. A wszystko dzieje sie na angielskiej prowincji w Yorkshire a ja uwielbiam takie klimaty. Do tej pory przeczytalam Ukryta Glebie, Stlumione Glosy i Droge przez klamstwa, kilka innych czeka na swoja kolej na kindle. Mam tez zamiar zobaczyc serial nakrecony na podstawie cyklu choc grajaca Vere Brenda Blethyn w ogole nie pasuje mi do opisu: brzydka i gruba.

Bardzo interesujacego detektywa amatora prezentuje Emma Healy w ksiazce Ani sladu Elizabeth. Maud ma ponad osiemdziesiat lat i cierpi na starcza demencje. Ma wielkie luki w pamieci wiec zapisuje sobie wszystko na karteczkach. Maud jest pewna ze jej jedyna przyjaciolka Elizabth zniknela wiec postanawia zaczac prywatne sledztwo, trudne o tyle ze przeciez nie pamieta prawie nic z tego co robi, karteczki mieszaja sie, nikt starszej pani nie bierze na powaznie. 

Pomijajac intryge kryminalna ksiazka jest fascynujacym i przerazajacym obrazem bezsilnej, smutnej starosci. Z kazda strona umacniala sie we mnie podjeta dawno decyzja ze daje sobie nie wiecej niz 65 lat zycia. Autorka jest debiutantka wiec tym wiekszy podziw dla tak dokladnego wnikniecia w postac Maud, jej przemyslenia i przezycia. 

A tak z zupelnie innej beczki – polecam swietna biografie autorstwa Marii Orzeszyny Antoine Cierplikowski, Krol fryzjerow, fryzjer krolow. Pasjami lubie historie o ludziach ambitnych i z pasja, ktorzy bez specjalnego urodzenia, wyksztalcenia czy poparcia doszli do wielkich splendorow dziki talentowi i pracowitosci. Antoni, Polak z Sieradza, wyruszyl jako mlody chlopak do Paryza z jedna walizka i marzeniami by szybko stac sie wyrocznia w sprawach kobiecych fryzow. I jak Coco Chanel uwolnila kobiete od gorsetow tak Antoine pozbawil ja ciezkich, przetluszczonych i koniecznie dlugich wlosow na rzecz krotkiej fryzurki na chlopczyce. To niesamowite ile slaw czesal i ilu z nich odmienil calkowicie wizerunek i pomogl tym samym w karierze. Ile klasycznych ciec stworzyl (m.innymi boba ktory jest wciaz popularny i modyfikowany). Osiagnal pieniadze i slawe, ale o dziwo nie niesmiertelnosc. Czemu pamiec o nim zgasla, tego nie potrafie zrozumiec. Fascynujaco napisana biografia a do tego dziejaca sie glownie w latach dwudziestych i trzydziestych, czyli mojej ulubionej epoce.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.