O tym jak C. się z Killerem zaprzyjaźniał

Podczas kiedy ja zwiedzalam Langwedocje, C. obral sobie za cel zaprzyjaznianie sie z naszym nowym kotkiem Killerem.

Nie za bardzo mu na poczatku szlo bo pierwszego poranka obudziwszy sie w skapanej sloncem Francji, zastalam na fejsbuku taka wiadomosc:

Killer decided to do the smelliest poo possible under our bed just as I am about to go to sleep 😦

Nigdy sie to wczesniej sie nie zdarzylo, Killer od poczatku chodzil do kuwety.Oboje stwierdzilismy ze to moze ze stresu ze mnie nie ma. Kolejna wiadomosc dnia nastepnego byla taka ze C. wlasnie kladl sie spac kiedy odkryl ze kotek zsikal sie na lozko. To nie mogl byc przypadek.

-Moze biedny jak mnie zobaczyl z ta walizka i sie przekonal ze mnie nie ma juz dwa dni to pomyslal ze mnie wyrzuciles z domu i sie msci?

-Kochanie to jest KOT. KOT tak nie rozumuje!

C. mial tez za zadanie podawac Killerowi Parazole (taki srodek na odrobaczenie ktory przepisala weterynarz). Kiedy spytalam go czy o tym pamieta on odpowiedzial:

-Tak, dalem mu to raz, krzywil sie, plul, patrzyl na mnie jakbym go chcial zabic. Nie bede mu tego wiecej dawac bo sobie pomysli ze go trulem podczas twojej nieobecnosci i mnie juz calkiem znienawidzi.

-Acha, to jest przeciez KOT,KOT tak nie rozumuje!

Killer jednak przekonal sie ze skoro mnie nie ma to nie warto zagrywac z C. wiec przestal zanieczyszczac pokoj i powrocil do kuwety. Zaczal tez dawac sie mu podnosic bez paniki i ogolnie to chyba juz go nawet toleruje 😉 Ale co mamusia to mamusia 😉

Z Kitty tworza przezabawna pare. Sa nierozlaczni – albo uprawiaja wrestling, albo gonitwy po calym mieszkaniu albo sie na siebie czaja i atakuja. Ale kiedy przychodzi pora spanka to Kitty bierze jego glowe w swoje lapki i mu lize cala mordke i uszka a potem sobie grzecznie spia. W nocy oczywiscie z nami na lozku.

Killer chodzi za Kitty krok w krok jak mlodszy braciszek co sie kiedys dla niego dziwnie skonczylo. Kiedy ja sie kapie Kitty MUSI siedziec na wannie i bawic sie piana. Killer dorosl na tyle by za nia wskoczyc wiec pare dni temu mialam widownie w ilosci dwoch kotow.

W pewnej chwili uslyszlam cichy plusk – odwrocilam sie a tu w wodzie siedzi Killer, tylko mu glowa wystaje. Albo wpadl albo Kitty mu pomogla 😉 O dziwo mine mial jakby nie wiedzial czy to fajne uczucie czy nie…I ze chyba raczej na tak. Ale wylowilam go tak czy siak i wysuszylam recznikiem. Teraz juz zamykam drzwi 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.