Opactwo, które nie umiera czyli w Ballintubber Abbey

Po wizycie w Moore Hall (poprzedni post) postanowiłyśmy podjechać do położonego 10 min dalej Ballintubber Abbey. Głównie dlatego, że Pierce Brosnan brał tam ślub i chrzcił swoje dzieci, a skoro tak, to powinno to być wypasione miejsce. Nawet na zdjęcia na ich stronie internetowej nie spojrzałam, tylko doczytałam, że jest tam organizowane zwiedzanie z przewodnikiem. …

Czytaj dalej Opactwo, które nie umiera czyli w Ballintubber Abbey

Moore Hall

Kiedy pisałam posta o wizji księdza z Knock o zbudowaniu lotniska (tam na razie jest ściernisko, ale będzie lądowisko) to tak sobie myślałam, że na pewno trafi się okazja, by go zobaczyć. Przynajmniej od strony zewnętrzej. No i stało się, bo z koleżanka nie tylko blogową Ditą vel Kat, znalazłyśmy fajną miejscówkę w Milltown na …

Czytaj dalej Moore Hall

Wicked Little Letters czyli Wredne Liściki.

Będąc w marcu w Londynie, zajrzałam do kina w ciemno, postanawiając iść na to, co akurat będzie lecieć. I trafiłam na Wicked Little Letters, po polsku Wredne Liściki. Ponieważ nie jest to jakiś wielki przebój i pewnie zaginął pośród innych premier, chcę go Wam polecić, bo w piątek pokaże się na Netflixie. No, przynajmniej w …

Czytaj dalej Wicked Little Letters czyli Wredne Liściki.

Co by było, gdyby… czyli My Lady Jane

Serial My Lady Jane, który właśnie wyszedł na Amazon Prime, nie jest dla każdego. Od kiedy zobaczyłam trailer, wiedziałam, że na pewno będzie dla mnie - i rzeczywiście. Bawiłam się świetnie i wincyj, wincyj proszę. Wartka akcja, piękne kostiumy i cały plan, świetni aktorzy i całkowicie zwariowana intryga. Pochłonęłam na dwa razy. Lubię filmy i …

Czytaj dalej Co by było, gdyby… czyli My Lady Jane