Hollywood w Cong

W latach 30tych ubiegłego stulecia, słynny amerykański reżyser John Ford przeczytał opowiadanie The Quiet Man, które przeniosło go nostalgicznie do kraju przodków, do Irlandii. Zakupił prawa do ekranizacji i zlecił napisanie scenariusza. Pierwsza wersja, zbyt polityczna i na serio, nie podobała się Fordowi. On chciał romansu. Kiedy w końcu otrzymał nową, satysfakcjonującą adaptacje, zakontraktował do …

Czytaj dalej Hollywood w Cong

Opactwo, które nie umiera czyli w Ballintubber Abbey

Po wizycie w Moore Hall (poprzedni post) postanowiłyśmy podjechać do położonego 10 min dalej Ballintubber Abbey. Głównie dlatego, że Pierce Brosnan brał tam ślub i chrzcił swoje dzieci, a skoro tak, to powinno to być wypasione miejsce. Nawet na zdjęcia na ich stronie internetowej nie spojrzałam, tylko doczytałam, że jest tam organizowane zwiedzanie z przewodnikiem. …

Czytaj dalej Opactwo, które nie umiera czyli w Ballintubber Abbey

Moore Hall

Kiedy pisałam posta o wizji księdza z Knock o zbudowaniu lotniska (tam na razie jest ściernisko, ale będzie lądowisko) to tak sobie myślałam, że na pewno trafi się okazja, by go zobaczyć. Przynajmniej od strony zewnętrzej. No i stało się, bo z koleżanka nie tylko blogową Ditą vel Kat, znalazłyśmy fajną miejscówkę w Milltown na …

Czytaj dalej Moore Hall

Wicked Little Letters czyli Wredne Liściki.

Będąc w marcu w Londynie, zajrzałam do kina w ciemno, postanawiając iść na to, co akurat będzie lecieć. I trafiłam na Wicked Little Letters, po polsku Wredne Liściki. Ponieważ nie jest to jakiś wielki przebój i pewnie zaginął pośród innych premier, chcę go Wam polecić, bo w piątek pokaże się na Netflixie. No, przynajmniej w …

Czytaj dalej Wicked Little Letters czyli Wredne Liściki.