Dom z papieru/Money Heist czyli czy serial pełen bzdur może się podobać ;)

UWAGA – spoilery z części 1 i 2

O tej hiszpańskiej produkcji słyszałam już dawno ale ponieważ Netflix oglądam przeważnie ćwicząc a więc byłyby problemy z czytaniem napisów, a podkładanych głosów nie lubię, Money Heist przeczekał na liście aż do teraz. Kiedy zaczął się sezon 4 i ponoć ludzie noce zarywali żeby go zobaczyć, to w końcu przemogłam się i zaczęłam oglądać w angielskiej wersji. I po prawie dwóch sezonach mam problem czy go polecić czy nie, i nawet jak go ocenić. Bo jest pełen strasznych bzdur i nielogiczności ale z drugiej strony jest też świetnie zrealizowany i wciągający.

Całość zaczyna się od tego że pewien przebiegły i tajemniczy mężczyzna nazywający się Profesorem (wygląda jak młody Tomasz Raczek) opracowuje plan zrabowania ogromnej kasy z państwowej mennicy w Madrycie (właściwie to jego ojciec wymyślił) i w tym celu zbiera wokół siebie grupkę gotowych na wszystko kryminalistów kórych następnie przez 5 miesięcy szkoli na każdą okoliczność. Grupa atakuje mennicę podczas gdy zwiedza ją szkolna wycieczka, bierze ją oraz pracowników jako zakładników i zaczyna się akcja wydrukowania milionów euro którą z zewnątrz koordynuje Profesor. Niby wszystko jej dopracowane na ostatni guzik ale jednak sprawy się komplikują już od samego początku, bo plan planem a ludzie i ich charaktery to co innego.

Zacznę od tego co w serialu jest niewątpliwą zaletą – jest naprawdę piękny wizualnie. Rabusie oraz zakładnicy noszą czerwone kombinezony które na szaro-czarnym tle wnętrz mennicy sprawiają wrażenie jakbyśmy oglądali serial dziejący się w przyszłości, w zupełnie innej rzeczywistości np w kosmosie na jakiejś stacji. Świetnie kontrastuje to ze światem z zewnątrz. Zdjęcia i oświetlenie są wspaniałe, montaż dynamiczny, każda scena nakręcona z taką dbałością o detal że po prostu – pełna profeska.
Kolejna zaleta – nie nudzi. Można się czepiać rzeczy o których zaraz wspomnę ale widziałam mnóstwo bardzo logicznych, rzetelnych seriali na których można było usnąć. A przecież chodzi o to żeby człowiek oglądał bez odrywania oczu prawda? Większość scen trzyma w napięciu i jest porywająco zrobiona, oprócz tych spektakularnych jak ucieczka zakładników również te kameralne, jak wtedy kiedy profesor chciał zabić staruszkę. No i temat jest interesujący i nie oklepany, a dodatkowym smaczkiem jest niejaki egzotyzm bo przynajmniej ja mało mam do czynienia z serialami sensacyjnymi z Hiszpanii.

No i teraz przechodzę do wad, choć w zasadzie nie wiem czy można je tak nazwać, bo czy one w czymś odbiór serialu zakłócają czy wręcz przeciwnie?
Obsada jest bardzo dobra i aktorzy świetnie dobrani i przekonujący, a jednak nie ma tam ani jednej postaci którą polubiłam na tyle by obchodziło mnie co się z nią stanie. Ja przeważnie nie lubię większości bohaterów znanych producji, dla przykładu podam Przyjaciół czy Gilmore Girls. Ale w Przyjaciołach były postaci które mnie jakoś ruszały np Janice, a w Gilmore Girls choćby Logan czy mama Lorelai. A tu – nic. W sumie tak naprawdę tylko raz przejęłam się tym czy komuś coś wyjdzie czy nie – kiedy część zakładników uciekała w pierwszym sezonie – do nich czułam sympatię. Cała reszta może umierać jedem po drugim, nie obchodzi mnie to.

W scenariuszu jest dużo błedów i nieścisłości a miejscami strasznych głupot. Drobne rzeczy – choćby kiedy jedna z bohaterek o pseudonimie Tokyo strzela z karabinu maszynowego ponad głową, nie opierając go o ramię. Tak się nie da z prawdziwej broni! Pani policjantka raz mówi do Profesora – zamknę cię na 80 lat, a za 10 minut kiedy go z powrotem dorwie – zamknę cię na 30 lat. No dobra, to są pierdoły. Ale kurczę, taka prestiżowa i poważna akcja a do namiotu sztabu policji tak po prostu sobie włazi obcy facet i wszystkiego słucha i się rozgląda? Pani policjant, prowadząca TAKĄ sprawę, nie odbiera godzinami telefonu bo ma randkę? Tokyo na motorze jadąca długim podjazem do mennicy, tłum strzelających do niej policjantów z każdego rodzaju broni, nikt nie trafił z dość bliskiej odległości?

Pani policjantka która zorientowała się że jej świeży kochanek to głowa całego heistu, słynny Profesor, i zamiast od razu wzywać posiłki skoro go zdołała związać, przeżywa jak to on ją oszukał i wykorzystał, jak to ona mu zaufała, dlaczego, dlaczego ty łotrze (a tam może zakładnicy giną ale jej urazy osobiste są ważniejsze)…
Te miłości między nieznanymi sobie ludźmi po kilku dniach… Telenowela pomieszana z kryminałem.

Tylko że właśnie jakoś to mi wcale nie przeszkadza, a nawet przeciwnie bo razem z C. z którym wspólnie oglądamy bawimy się jeszcze lepiej wyłapując te wszystkie rzeczy i nabijając się z nich. Jeśli macie ten serial na celowniku spróbujcie, pewnie wciągnie Was od razu mimo błędów i braku logiki i realizmu.

11 uwag do wpisu “Dom z papieru/Money Heist czyli czy serial pełen bzdur może się podobać ;)

  1. Rodzinka mi polecala juz dawno temu wiec szukalam na Netflixie ‚Paper House’ no i nie znalazlam 😉 Mysle ze dla hiszpanskiego widza takie dziwne romanse rodem z telenowel to rzecz normalna, nawet naturalna 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ach bo czasami tak jest, my tak mieliśmy z Lucyferem, niby szajs, ale nas bawił, mamy nawet jego powiedzonka na stale, a H. je mowi z genialnym akcentem:)
      Chyba o tych niedociągnięciach gdzieś czytałam ( Barbarella?) , to chodzi o House of Card?
      A Ultraorthodoxe już ogladalas? Polecam!
      Ja kończę właśnie 3 sezon 13 reasons why.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Na razie nic innego nie ogladam tylko Money Heist I rownolegle the English Game (dzis zaczelam) a moja lista na netfliksie rosnie 🙂 Lucyfera ogladalam pierwszy sezon I piaty. Piaty jest rewelacyjny no i aktor mi sie podoba a do tego te jego powiedzonka;)

        Polubienie

  2. Evka

    Musze obejrzec !Ha ha tez szukalam Paper house😃.Na razie obejrzalam tylko Unorthodox .I moge polecic z czystym sumieniem. .
    Zaciekawilas mnie opisem I skusze sie tylko musze zaczac od samego poczatku .
    W polskim HBO ogladam drugi sezon Najlepsza Przyjaciolka .Ksiazek nie doczytalam niestety choc mam wszystkie ( do nadrobienia ,Chociaz na ogol wole kolejnosc najpierw ksiazka potem film )
    Moze jeszcze cos polecisz godnego uwagi .?:-)

    Polubienie

    1. Serie Najlepsza Przyjaciolka naprawde radze przeczytac bo ksiazki sa swietne, 100 razy lepsze niz serial. Ogladalam 1 sezon ale rozczarowal mnie. Polecam How to get away with murder jesli ktos lubi kryminalno sadowe intrygi, na Netflix jest 5 sezonow a szosty, ostatni , niedlugo. Polecam krotki 2 sezonowy mini serial White Gold o sprzedawcy okien z Essex w latach 90tych, rewelacja, cos w stylu Wilka z Wall Street, duzo humoru do tego I charyzmatyczny aktor. A ku pokrzepieniu serc polecam When calls the heart, dla tych co chca sie przeniesc do malego miasteczka w Stanach w czasach kiedy wkraczala technologia a wiec pierwsze samochody czy telefon, cieply, rozgrzewajacy serial o malej wspolnocie.

      Polubienie

  3. Evka

    Dzieki Ewciu:-)Tak tez myslalam ze ksiazki lepsze ;dobry moment zeby teraz sie za nie zabrac .
    How to get away ogladalam ,pozniej mnie wkurzyl bo taki pomieszany , teraz znowu ogladam (u nas w TV puszczaja )tylko dla Violi Davis -Uwielbiam Ja !!!!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.