Żydowski Lublin

Przygotowując się do wyjazdu do Lublina sporo czytałam o jego zabytkach i historii. Nie sposób było nie natknąć się na artykuły opisujące społeczność żydowską, której obecność w tym mieście sięga czasów panowania króla Kazimierza Wielkiego. Od 1568 roku, jak rozumiem roku w którym zaczęto prowadzić takie obliczenia, liczba osób narodowości żydowskiej sukcesywnie wzrastała i w 1939 roku wynosiła ponad 42.000 (w dwudziestoleciu międzywojennym ich odsetek w stosunku do ogółu ludności wynosił ponad 59%), po zakończeniu wojny liczba ta spadła do ponad 300, zaś w 2007 roku to tylko 10 osób.

Już przebywając na miejscu zorientowałam się że pamięć o ludności żydowskiej wymordowanej podczas II wojny światowej jest bardzo celebrowana i prawie na każdym kroku można natknać się na monumenty, tablice pamiątkowe i murale. Chciałam jednak wiedzieć więcej, a mianowicie jak te dwa światy: chrześcijański i żydowski, koegzystowały w Lublinie przez wieki? Czy w zgodzie, bezproblemowo czy może jednak w konflikcie? Odpowiedzi znalazłam w opracowaniu Majera Bałabana: Żydowskie miasto w Lublinie, a także na stronie internetowej Teatru NN.

Pierwsze wzmianki o gminie żydowskiej pojawiają się w drugiej połowie XIV wieku, w XV wieku Żydzi zaczęli tłumnie osiedlać się poza murami Lublina – miasto miało bowiem zagwarantowany przywilej privilegium de non tolerandis Judaeis. W zasadzie cały XVI wiek to walka Żydów o prawa i przywileje, oraz tępienie ich przez lubelskich kupców i mieszczan którzy nie chcieli konkurencji ze strony sąsiadów, coraz tłumniej zasiedlających Podzamcze, już niemalże przytulając się do murów. Żydzi nie tylko nie mogli osiedlać się wewnątrz murów ale i wynajmować tam lokali handlowych. Pod koniec XVI wieku uzyskali privilegium de non tolerandis Christianis, więc w teorii chrześcijanie nie mogli osiedlać się ani handlować w dzielnicy żydowskiej. Ponoć tych zaostrzeń aż tak bardzo nie przestrzegano w praktyce – chrześcijanie za sporą kasę nie wahali się podnajmować Żydom piwnic czy mieszkań w mieście a w dzielnicy żydowskiej istniał nawet kościół. Ale cechy i gildie kupieckie nie ustawały w próbach pozbycia się Żydow, co prowadziło do bójek, konfiskaty dóbr i w efekcie spraw sądowych. Za Żydami wstawiali się rajcowie i szlachta, którzy czerpali z tego wymierne korzyści finansowe.

Tak więc radni odnawiali pakty i umowy z Żydami, którzy płacili sowite podatki i opłaty za wszystko na co zdobyli pozwolenie, będąc jednocześnie obywatelami II kategorii, a chrześcijańskie kupiectwo i cechy trawiła nienawiść. Podsycano bójki i grabieże, coraz gwałtowniejsze. Uczniowie szkół jezuickich i czeladniczych organizowali tzw żakinadę czyli ataki na dzielnicę żydowską. Podczas jednej w 1646 roku ośmiu Żydów zabito, 50 zostało rannych a 20 domów splądrowano. To nie były niegroźne niesnaski jak widać. Dodatkowo co jakiś czas produkowano plotki o mordzie rytualnym – wystarczyło by gdzieś zaginęło dziecko a już podejrzewano Żydów którzy mieli zabijać chrześcijańskie dzieci dla ich krwi… Trybunał Koronny obradujący w Lublinie dawał posłuch wszelkim donosom i wiele niewinnych osób po cieżkich torturach traciło życie w okrutny i wyrafinowany sposób. Mimo to kwitł żydowski handel i rzemiosło oraz życie religijne i kulturalne, powstawały synagogi i bożnice, oficyny drukarskie a nawet powstał słynny ośrodek studiów talmudycznych. W 1580 roku król Stefan Batory ustanowił centralny Organ Samorządu Żydowskiego.

Upadek Gminy Żydowskiej nastąpił w 1655 roku po najeździe wojsk moskiewsko – kozackich, a spustoszenia totalnego dokonały wojska szwedzkie rok pózniej. Niechęć do nich ze strony chrześcijan wzmagała się, a gdy tylko Żydzi jakoś podnieśli się po klęskach, w 1672 na Lublin napadli Tatarzy i ostatecznie zniszczyli miasto żydowskie. Przez całe stulecie trwała jego odbudowa, tymczasem Żydzi przenieśli się za mury gdzie znaleźli schronienie u mieszczan i szlachty. Zaczęło się dla nich nowe życie, a choć nie prosperowali aż tak dobrze jak niegdyś to jednak na tyle by znów wzbudzić agresję u większości mieszkańców (podsycanej przez kler) – wg nich Lublin od wieków miał przywilej de non tolerandis Judaeis i tak miało pozostać.

W 1679 roku król Jan II Sobieski poparł chrześcijańskie kupiectwo i zakazał Żydom handlu w niedzielę i święta, ogólnie wstępu do miasta w te dni, zabronił otwierania tam sklepów czy piwnic i w praktyce ograniczył ich do sprzedawania towarów tylko współwiercom. W 1761 roku ostatecznie wypędzono Żydów z miasta z powrotem na Podzamcze.

Gmina żydowska powoli odradzała się kiedy do Lublina dotarły wieści o nowym ruchu mistycznym – chasydyźmie. Jego inicjatorem stał się Jakub Icchok Horowic, zwany Widzącym z Lublina, charyzmatyczny cadyk który stał się sławny na cały kraj. W 1865 w mieście (wciaż za murami) społeczność żydowska stanowiła już ponad połowę całej ludności, a zamożna inteligencja dążyła do asymilacji z ludnością polską. 3 lata wcześniej dekretem zniesiono większość ograniczeń i Żydzi zaczęli ponownie osiedlać się na Starym Mieście i na Krakowskim Przedmieściu

Okres między 1900 a 1939 rokiem to ponowny rozkwit społeczności żydowskiej w Lublinie. Zakładają szkoły, liczne organizacje, teatry, biblioteki i kluby kulturalne. Przerywa to II wojna światowa – w 1939 roku Żydów przymusowo przesiedla się na Podzamcze, zakazuje korzystania z komnikacji publicznej oraz lokali użyteczności publicznej, zabrania się praktyk religijnych, blokuje konta bankowe i wreszcie Niemcy przejmują ich zakłady przemysłowe oraz inną własność. Żydzi muszą nosić na ramieniu opaskę z gwiazdą Dawida. W 1941 wyznaczono granice Getta, a w 1942 rozpoczęła się akcja Reinhardt czyli systematyczna zagłada ludości żydowskiej. W przeddzień wybuchu wojny w Lublinie mieszkało około 42.000 Żydów, w 1944 – 300, w tym tylko 15 dawnych mieszkańców.

Oczywiście losy Żydów lublińskich są dużo ciekawsze i bardziej złożone – zainteresowanych tematem odsyłam choćby na strone Teatru NN. Po przeczytaniu wywiadu z założycielem tej kulturalnej instytucji, Tomaszem Pietrasiewiczem, zorientowałam się że dopiero od niedawna miasto zaczęło upamiętniać dawnych mieszkańców i krzewić informację o nich. P. Pietrasiewicz przybył do Lublina w 1992 roku by założyć teatr w zrujnowanej kamienicy przy bramie Grodzkiej i odkrył że owa brama była przejściem pomiędzy światem chrześcijańskim a żydowskim. Jego pasją stało się przywrócenie pamięci o Żydach i ich dziejach, zdziwiony że o tak licznej społeczności która tak tragicznie skończyła, nikt w zasadzie nic nie mówi.

Też wydało mi się o dziwne ale potem uświadomiłam sobie że przecież w moim rodzinnym mieście przed wojną również musiała być ludność żydowska skoro babcia opowiadała mi o nich. Pogrzebałam w internecie i proszę: dwie wielkie wspólnoty żydowskie, około 2400 osób, trzy domy modlitwy, łaźnia rytualna, cmentarz żydowski, liczne stowarzyszenia oświatowe. Wszyscy wymordowani w czasie II wojny światowej. Mieszkałam tam tyle lat i oprócz wspomnień babci nigdy nie słyszałam nic o nich. Na pewno przyczyniły się do takiego stanu anty semickie kampanie i propaganda rządów komunistycznych.

Spacerując po Lublinie starałam się wypatrzyć jak najwięcej miejsc upamiętniających społeczność żydowską. O zdjęciach w oknach pisałam już w poprzednim poście. Na ulicy Grodzkiej 11 stoi budynek który kiedyś był ochronką czyli sierocińcem dla żydowskich dzieci. W 1942 naziści wywieźli i dzieci i ich opiekunki na pobliskie łąki gdzie ich rozstrzelali.

Grodzka 11

Na Placu Zamkowym pali się i nigdy nie gaśnie Latarnia Pamięci – symboliczne wieczne światło by nie zapomnieć o świecie którego już nie ma.

Latarnia Pamięci

Ciekawym detalem architektonicznym typowym dla zabudowań żydowskich są kuczki – taki niby balkonik wystający z muru, z podnoszonym dachem. Lublin posiada 11 kuczek – udało mi się znaleźć 2. Kuczka to słowo oznaczające szałas, tam powinno się spędzić 7 dni w czasie święta Sukkot. Na murowane kuczki mogli pozwolić sobie zamożni ludzie. Olśniło mnie przy okazji bo pamietałam jak babcia opowiadała mi że Żydzi siedzieli przez tydzień w kuczki, a ja myślałam że kucali i dziwiłam się że ich nogi nie bolały 😉 A ona pewnie mówiła o kuczkach tylko ja coś po latach pokręciłam.

Kuczki

Przy rzece Czechówce, tuż obok galerii handlowej Tarasy Zamkowe znajduje się długi mural przedstawiający ulicę ze sklepami po której spacerują ludzie – szyldy sa w języku polskim i jidysz. Mural wykonano na podstawie zdjęć zrobionych prawdopodobnie w 1938 roku na ulicach Nowej, Lubartowskiej i Kowalskiej.

Mural zamkowe tarasy

Na muralu uwieczniony jest Henio Żytomirski, chłopczyk który stał się twarzą akcji: Listy do Henia. W ramach obchodów Dnia Pamięci o Holokauście i przeciwdziałaniu zbrodniom przeciw ludzkości młodzież lubelska pisze listy na adres Henia które wracają z dopiskiem: adresat nieznany. Hasło akcji to: „Nie da się zapamiętać 40 tysięcy twarzy lubelskich ofiar Holocaustu. Zapamiętaj chociaż jedną”. Henio mieszkał z rodziną w domu na Szewskiej 3. Jego ostatnie zdjęcie zrobiono 5 lipca 1939 na schodach banku na Krakowskim Przedmieściu. Po wybuchu wojny rodzina musiała przenieść się do getta. W 1942 Henio zginął w komorze gazowej w Majdanku.

Henio
Ostatnie zdjęcie Henia – znalezione w internecie
Dom Henia
Dom w którym mieszkał Henio – Szewska. Nie mogłam zrobić lepszych zdjęć bo była tam akrat ekipa filmowa z kamerami.

Na Lubartowskiej i w ulicach odchodzących od Krakowskiego Przedmieścia znalazłam kilka murali i tabliczkę upamiętniającą mieszkającą tam niegdyś rodzinę żydowską.

49 Lubartowska
Mural

Wybrałam się na stary cmentarz żydowski, niestety był zamknięty. Ale w okolicy natrafiłam na kolejną smutną pamiątke oraz na ślad na kostce brukowej – granicę getta.

Szlak Pamięci
Granica getta

W Zaułku Hartwigów, nazwanym na cześć lubelskiej rodziny której przedstawicielka Julia Hartwig byla znaną poetką i eseistką, znalazłam mural – wiersz jej autorstwa.

Mural wiersz

W Lublinie jest dużo więcej pamiątek i śladów po społeczności żydowskiej, zainteresowanych odsyłam TU.

O Lublinie pisałam już tutaj i tutaj 🙂 Ostatni post, o atrakcjach mniej oczywistych, wkrótce 🙂

8 uwag do wpisu “Żydowski Lublin

  1. Agnes

    Moi dziadkowie zyli 30 km od Lwowa, wioska dzis nie istnieje. Od babci wlasnie slyszalam ze wslaciwie zyli wtakim tyglu wielonarodowosciowym. Niestety II Wojna Swiatowa i wczsniejsze doswiadczenia bardzo nadszarpnely babci wiare w tolerancje. Z owych czasow babcinych znam historie zydow w ich wiosce. W swoim ksiegozbiorze mam ksiake Zydzi na kresach. Jednak najwieksza czesc historii Zydow z Wroclwia poznalam zwiedzajac Cmentarz zydowski. Oprowadzal w nim profesor katedry historii, kazdej niedzieli o 10 rano mozna bylo przez 3 godziny sluchac opowiesci o Wroclawskich zydach i o Wroclawiu. http://www.muzeum.miejskie.wroclaw.pl/CMS/muzeum_sztuki_cmentarnej/stary_cmentarz_zydowski.html .

    Polubione przez 1 osoba

  2. Poznań i Podhale to były chyba jedyne enklawy w Polsce gdzie Żydów praktycznie nie było (2%). W Poznaniu dzięki świetnym poznańskim kupcom, na Podhalu – dlatego, że górale dosyć ostro reagowali na próby oszustwa. Słyszałem historię o jednym Żydzie, który dawał jakieś umowy do podpisania góralom i próbował przejmować ich majątki. Został przez nich zamordowany, i zakopany w niewiadomym miejscu. W moim mieście Żydów było ok 40-46%, i byli raczej nielubiani. Wsławili się między innymi tym, że nie chcieli zaciągać się do wojska w czasie wojny bolszewickiej. Po wygranej wojnie, młodzież wyniosła Żydów z gimnazjum twierdząc, że nie mają prawa do darmowej edukacji w naszym kraju skoro nie chcieli go bronić. Z drugiej strony słyszałem jedną straszną opowieść o tym jak sąsiad moich teściów potraktował Żydów w czasie wojny. Powiedział im, że przechowa ich (za ciężkie pieniądze oczywiście) po czym wydał ich Niemcom. Wszyscy zostali zamordowani. Sąsiad na starość oszalał, twierdził, że zamordowani Żydzi przychodzili do niego. Żydzi w Polsce to faktycznie ciekawy temat. Ja sam uważam, iż mają do nas wielki żal za to, że nie dane jest im mieszkać dalej w naszym kraju. Sam słyszałem audycję w radiowej jedynce o Żydach, którzy uciekli w czasie wojny z Polski i osiedlili się głównie w USA. Mówili piękną polszczyzną (pomimo kilkudziesięciu lat emigracji) i doskonale pamiętali Polskę, znajomych, swoje miasta i ulice. Odniosłem wrażenie, że wciąż tęsknią na naszym krajem. Poza tym niejeden przygłupi emigrant, który zapomina swojego języka, przekręca go i nie szanuje swojego kraju mógłby się od tych Żydów z audycji wiele nauczyć.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Dammar

    Moja mama, ktora pochodzi ze wschodu tez opowiadala o Zydach. Oni sie az tak nie asymilowali z polska ludnoscia.
    Nie dziwie sie, ze po wojnie nie powrocili na te tereny bo tam byla ogromna bieda i ludzie stamtad uciekali na zachod do pracy, wszyscy masowo wyjezdzali, nie tylko Zydzi.
    Nie dziwi mnie tez, ze na Podhaly Zydow prawie nie bylo. Tam jest taka niechec do obcych, ze kazdy by mial klopot sie osiedlic. A to dlatego, ze ziemia trudna do uprawy i ludzie nie bardzo mieli z czego zyc a co dopiero z kims sie dzielic. O konkurencji kupieckiej nie wspomne.
    Zreszta Zydzi w biedocie sie nie osiedlali.
    Ja bylam zaskoczona jak wiele kamienic oddano Zydom w latach 90 tych, bo ja tyle lat mieszkalam w Polsce a zadnego nawet nie spotkalam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. To prawda ze wiekszosc sie nie asymilowala. Rozumiem niechec do nich jak I do wszystkich obcych w trudnych czasach, przeciez to samo teraz czuje sie do emigrantow. Jestem jednak stanowczo przeciw wszelkim silowym I drastycznym zachowaniom ktore takie osoby dotykaja.

      Polubienie

      1. Dammar

        Zydzi mieszkaja w Polsce juz od wiekow, tu nie chodzi o nievhec w trudnych czasach.
        Mama troche mowila o Zydach na tych wschodnich terenach, oni ich nie traktowali z niechecia, po prostu ludnosc zaakceptowala fakt ze jest taka grupa ktora zyje osobno od innych i tyle.
        O Podhalu wspomnialam ze wzgledu na wypowiedz Jaro. Ludzie tam w ogole maja problem z akceptacja obcych, np moj tata pochodzil z Podhala a jego rodzina nigdy mamy nie zaakceptowala bo byla z innej czesci Polski. Tu nie chodzi o Zydow a obcych w ogole.
        Ale z twoich zdjec wynika ze Lublin jest wart zwiedzania.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.