La Rochelle

Zastanawialismy sie czy w ostatni dzien wybrac sie do Bordeaux czy do La Rochelle, ale poniewaz stwierdzilam ze do Bordeaux raczej na pewno jeszcze przylece a C. byl tam dwa razy, stanelo na drugiej opcji.

Jednym z bardziej znanych faktow historycznych o La Rochelle jest ten ze w XVI wieku bylo ono osrodkiem hugenotow przesladowanych w wojnach religijnych. Wojska kardynala Richelieu oblegaly miasto przez 14 miesiecy i w koncu zwyciezyly. La Rochelle zostalo niemal zrownane z ziemia i stracilo swe przywileje handlowe i prawa miejskie. Z 28 tys mieszkancow dlugotwale oblezenie przezylo tylko 5 tys. 

Musze przyznac ze starowka z jej slynnym z pocztowek wejsciem do portu strzezonym przez wieze, nie zrobila na mnie jakiegos spektakularnego wrazenia, wydala mi sie raczej posepna. W zasadzie to zapamietalam glownie charakterystyczne ulice z niezliczonymi arkadami – blizej portu w ich podcieniach znajduja sie sklepy ale wystarczy sie oddalic by moc je podziwiac w pelnej krasie, bez turystow i handlu. Podobala mi sie rowniez wydzielona czesc z rozpadajacymi sie ruinami ktore wykorzystuja graficiarze. Ciekawie kontrastuje to z historyczna zabudowa. 

Jedna z glownych atrakcji jest akwarium w ktorym zyje kilkanascie tysiecy roznych stworzen morskich i oceanicznych, oraz Fort Boyard do ktorego organizowane sa wycieczki statkiem. Twierdze zaczal budowac Napoleon, miala ochraniac wybrzeze przed atakami wrogich flot. W latach pozniejszych sluzyla jako wiezienie, a calkiem niedawno przezyla renesans jako bohaterka telewizyjnego show.

Zapamietam tez La Rochelle z okropnego dania ktore zatrulo mi smak na jakies pare dni. Otoz we Francji na pozny lunch czy wczesny obiad jadalam glownie deske serow ktorych jestem wielbicielka (z powodu diety rozkoszuje sie nimi rzadko). Jako ze Francja serami stoi istotnie mialam okazje posmakowac naprawde rewelacyjnych serow, podawanych w plasterkach z dodatkiem winogron, orzechow, czasem z coulis lub chutneyem. W La Rochelle natomiast w jednej z knajp zamowilam Camembert ktory – czego nie spodziewalam sie bo nie bylo tego w opisie w menu – byl podany w calosci jako podgrzana breja ktora trudno bylo oddzielic od pudelka w ktorym sie caly czas znajdowala. Kleista maz na goraco byla tak niesmaczna ze odechcialo mi sie serow na jakis czas. 

Ja widac na ponizszym zdjeciu ulice La Rochelle nie sa bezpieczne dla rowerow 😉 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.