Powrot z Akwitanii

Wrocilam.

Irlandia powitala mnie piekna, pozno-letnia sloneczna i ciepla pogoda. Dobrze jest podrozowac ale jeszcze lepiej jest wracac z tych podrozy do domu 🙂

Zaczne od rekomendacji – po moich zachwytach nad airbnb pora na polecenie firmy wypozyczajacej samochody: Firefly. Juz drugi raz mialam samochod od nich choc nie zarezerwowalam bezposrednio ale przez rentalcars.com. Maja bardzo atrakcyjne ceny ale co wazniejsze pelne ubezpieczenie ktore biore zawsze, a ktore pokrywa tzw excess (cokolwiek sie stanie nie place nic, bez tego ubezpieczenia ponosze koszt miedzy 850-1000 euro minimum) jest chyba najtansze na rynku. Nie stosuja tez praktyk podwojnego kasowania za benzyne jesli sie nie zwroci samochodu z pelnym bakiem. Wszystko jest przejrzyscie wypisane na umowie.

Obsluga super mila i profesjonalna, tym razem dostalam upgrade na Opla Astre diesela, to mi znacznie obnizylo koszty paliwa. 

Z lotniska do wynajetego domu dojechalismy w godzine. Gospodarze, Michele i Gaetan, napisali nam w emailu ze dotarlszy do wioski i skreciwszy w lewo, mamy szukac czerwonej wstazki 😉 No i rzeczywiscie ostatni odcinek trasy byl obwieszony takowa przez co bez problemow znalezlismy domek. Para przywitala nas co prawda nie chlebem i sola, ale usmiechem i usciskami, a na stole czekala duza zafoliowana taca z jablkami, pomaranczami, winogronami, figami i orzechami laskowymi (wszystko z ogrodu) oraz sloik zrobionej przez Michele marmolady (przepyszna). Oboje nie mowia po angielsku ale troche rozumieja, my troche mowimy po francusku i wiecej rozumiemy wiec jakos sie dogadalismy. 

Dostalismy zaproszenie na aperitif jak sie tylko rozlokujemy – ich dom przylega do tego wynajmowanego. Spedzlismy okolo godzine starajac sie w czworke jakos dogadac, w czym pomoglo Pineau de Charentes i koniak 🙂 W sumie dosc sporo sie o sobie wzajemnie dowiedzielismy, jak dla mnie najciekawsza wiadomoscia byla ta zebysmy sie przygotowali na wizyte kotki sasiadow ktora sie lubi zapuszczac do ogrodu.

Rzeczywiscie, jeszcze tego samego dnia uslyszelismy glosne miauczenie przed drzwiami i kiedy je otworzylam sliczna duza szara kocica wkroczyla jak do siebie domagajac sie glaskania i oczywiscie jedzenia (choc serio na glodna to absolutnie nie wygladala). Poniewaz wczesniej w lokalnym sklepie kupilam sobie paluszki krabowe, nie pozostalo mi nic innego jak sie nimi podzielic (czyli ja zjadlam 2 a kotka 14). Nazajutrz po prostu zakupilam 8 duzych puszek kociego zarcia i tradycja stalo sie ze kotka przychodzi co wieczor, miauczy jak szalona poki sie jej nie da jesc, a potem kladzie sie miedzy nami na kanapie albo na kolanach u C. (oczywiscie!) i spi dopoki jej nie wystawimy na zewnatrz bo sami idziemy spac. Smutno bylo sie z nia rozstawac.

Ale wracajac do samej wioski Baignes Sainte Radegonde- francuska prowincja w najlepszym wydaniu, takim ksiazkowym, z tego cyklu co to kobieta kupuje chate w obcym kraju gdzies wsrod pol i lasow i tam zaczyna zycie na nowo, romansujac z jakims przystojmym wlascicielem winnicy 🙂 Sama nazwa ma w sobie cos 🙂 W wiosce jedna restauracja, kilka barow, pare boulangeries, apteka i mini market spozywczo przemyslowy, ale tez 8 min jazdy stamtad jest duzu supermarket, jakby ktos chcial (my wolelismy kupowac w lokalnym malym sklepiku ktorego wlascicielka mowila swietnie po angielsku, a C. zrywal sie o osmej po bagietke i croissanty do boulangerie – sprzedawczyni go zapamietala i na jego widok mowila: bon jour, une baguette et duex croissants? )

Okolice piekne (jak zreszta cala Akwitania) – wkolo pelno winnic i pol z kukurydza i slonecznikami, gdzieniegdzie jakas wioseczka z wystajaca wieza kosciola ktory jest obowiazkowo z conajmniej XII wieku, jakas wiezyczka, mlyn czy chateaux. Sloneczniki byly akurat juz przejrzale, choc gdzieniegdzie miedzy zczernialymi kolbami wyrywal sie jakis dojrzaly jakby krzyczal – hello, I’m not dead yet!

W kolejnych postach napisze o tym co zwiedzilismy i juz wiem ze na pewno do Akwitanii wroce bo udalo mi sie zobaczyc zaledwie jej czesc. Kolejnym razem ulokuje sie gdzies w poblizu Bergerac i zapuszcze bardziej na poludnie i poludniowy wschod.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.