Dopóki śmierć nas nie rozłączy

Nazywanie „Zaginionej dziewczyny” (Gone girl) autorstwa Gillian Flynn kryminalem badz thrillerem to wielkie nieporozumienie. Owszem, znika kobieta, zaczyna sie dochodzenie i jednoczesnie zakrojne na duza skale poszukiwania pieknej i idealnej zony plus nagonka mediow na meza ktory jest mocno podejrzany o maczanie palcow w zaginieciu. Ale o tym ze to nie jest kryminal mozna przekonac sie kiedy bardzo szybko wychodzi na jaw co sie stalo z Amy Dunne i co z tym wspolnego mial  jej maz Nick. A ksiazka jest psychologicznym studium dwoch popapranych osob – zadufanego w sobie, klamliwego dupka i psychopatycznej suki, ktorzy nieszczesciem dla obojga sie pobrali. Rzadko sie zdarza zeby w powiesci glownymi bohaterami uczynic tak antypatyczne postaci do ktorych nie ma sie za grosz sympatii. Malo tego – poboczni bohaterowanie tez sa raczej spaczeni i pokreceni. Chyba najbardziej normalny w calej historii jest kot.

Poszlabym jeszcze dalej i okreslila ksiazke jako analize toksycznego malzenstwa czy bardziej ogolnie – zwiazku. Ilez takich mamy wkolo. Dwie rozne osoby z jakichs powodow wiaza sie z soba, potem okazuje sie ze oboje mieli o sobie rozne wyobraznia (glownie dlatego ze oboje grali inna osobe by sie sobie spodobac) maski spadaja, ukazuja sie prawdziwe oblicza. Do tego niech dojda jeszcze jakies klopoty np finansowe i masz – zaczyna sie kameralny dramat na dwa glosy. Z zewnatrz dla postronnych wszystko wyglada ok, a w czterech scianach – i w umyslach – klebia sie oskarzenia, pretensje, toczy sie  gra.

Dlatego uwazam ze udane zwiazki maja szanse powstac na gruncie przyjazni czy blizszej znajomosci, kiedy sie nie udaje niczego bo po co. Nie kreuje  sie kogos kim sie nie jest.

Tego wieczoru na brooklynskim przyjeciu gralam dziewczyne ktora ma styl, dziewczyne ktorej taki facet jak Nick pragnie: Fajna Laska. (…) oznacza to ze jestem seksowna, blyskotliwa, dowcipna kobieta ktora uwielbia pilke nozna, pokera, swinskie dowcipy i bekanie, ktora bawi sie w gry wideo, pije tanie piwo, lubi orgietki we troje i seks analny, i wpycha sobie do geby hot dogi i hamburgery(…) ale udaje jej sie o dziwo nosic rozmiar XS.poniewaz Fajne Laski sa przede wszystkim seksowne. Seksowne i wyrozumiale. Fajne Laski nigdy sie nie wsciekaja, one tylko usmiechaja sie milosnie, i pozwalaja swoim mezczyznom  robic co im sie podoba. (…)Mezczyzni rzeczywiscie sadza ze taka dziewczyna istnieje. Moze daja sie oszukac dlatego ze tak wiele kobiet chce sie pod nia podszywac. Bardzo dlugo Fajna Laska dzialala mi na nerwy. Widzialam roznych facetow (…) ktorzy dostawali bzika na punkcie tej udawaczki. (…) Mam ochote chwycic takiego nieszczesnika za klapy albo torbe i powiedziec: Ta suka tak naprawde nie lubi chilli dogow – nikt az tak za nimi nie przepada! Ale Fajne Laski sa jeszcze bardziej zalosne: one nawet nie udaja ze sa kobietami ktorymi chca byc, one udaja kobiety jakich pragna mezczyzni. A, i jesli nie jestes Fajna Laska, blagam, bys nie wierzyla w to ze twoj facet nie pragnie Fajnej Laski. Oczywiscie moze chodzic o jakas inna jej wersje – jesli on jest wegetarianinem Fajna Laska bedzie lubila tofu i miala swietny kontakt z psami. A jesli on jest wyluzowanym artysta, Fajna Laska moze byc wytatuowana okularnica ktora uwielbia komiksy. Sa rozne warianty wystawy sklepowej, ale wierzcie mi, on pragnie Fajnej Laski,ktora ogolnie rzecz ujmujac, lubi to samo co on i nigdy , kurwa, nie narzeka.

Opowiesc jest ciekawie skonstruowana – sledzimy ja z perspektywy dwoch narratorow: Nicka i jego zony. Stopniowo zanurzamy sie w ich problemach, babramy sie ich wspolnym zyciem ktore tak pieknie sie zaczelo. Zastanawiamy sie czy to Nick jest wiekszym dupkiem niz Amy jest psychiczna manipulantka czy odwrotnie (akurat tu wyrazna przewaga jest po stronie plci pieknej). A tak w ogole to oboje sa siebie warci. Nie nazwalabym tej ksiazki arcydzielem ale czyta sie naprawde dobrze, choc z lekkim obrzydzeniem do bohaterow. A na koncu oddycha sie z ulga ze juz pozegnalismy tych pokreconych psycholi. Panie ktore nie uznaja literatury typu Harlequin oraz tych typowych babskich romansow ze niby potem zyli dlugo i szczesliwie, na pewno  pokochaja Zaginiona Dziewczyne.

Niestety ja obejrzalam najpierw film co troche wplynelo na czytanie – w koncu wiedzialam z gory o co chodzi. Ale sam film polecam bardzo, mimo fatalnego Bena Aflecka (ten facet nie powienien w ogole byc aktorem) i bardzo niepasujacego tam Neila Patricka Harrisa ktory wyglada jakby  Barney z „Jak poznalem wasza matke” przypadkiem znalazl sie na niewlasciwym planie filmowym. Za to Rosamund Pike jest swietna i nie dziwie sie ze za swoja role dostala nominacje do Oscara.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.