Shirley Valentine

Kolejny wypad do teatru tym razem okazal sie w pelni udany. Ale jak mogloby być inaczej skoro była to sztuka „Shirley Valentine” – istny fenomen teatralny na który – podobno – psychoterapeuci wysyłają swych pacjentow (podejrzewam ze raczej tych plci żeńskiej).

Oczywiście film mam i uwielbiam ale przedstawienie to jednak inny rodzaj przezycia. Nie było mi dane podziwiac pani Krystyny Jandy za to oklaskiwalam na stojąco Linde Gough w zeszly wtorek w Civic Theatre, wespol z KMZ i Alex, plus pelna sala zlozona z samych kobiet i z dwoch panow. Niestety za nami siedziały podpite babsztyle sztuk pare które chichotaly w najmniej odpowiednich momentach ale trudno, sztuka i kultura sa nie dla każdego. Nic nie moglo zmacic wspaniałego występu , ani one, ani zapach taniego wina z teatralnego baru wydobywajacy się z jednorazowych kubkow , ani pan w sąsiednim rzedzie który postanowil pot zniwelowac plynem do naczyn;)

Nie utożsamiam się z Shirley. Dla mnie jest to osoba jak z innej planety – mam prawie tyle lat co ona ale roznimy się jak ogien i woda. Ale lubie ja po prostu. Podoba mi się to ze nie obarcza wina nikogo za to ze ona jako ona, jako Shirley Valntine, zniknęła. Ze przestala zyc dla siebie, stala się kura domowa, zona, matka i zepchnęła na dalszy plac swoje marzenia i potrzeby. Ale przeciez nigdy nie jest za pozno – Shirley odnajduje szczescie, i co wazne nie jest to spowodowane miłością do innego faceta jak to przewaznie w romansidłach bywa ale miłością do samej siebie.

Dwugodzinny monodramat to wyzwanie dla aktora, w koncu trzeba przyciągnąć widza tylko swoja osoba i tekstem. Uwierzcie mi, nie mogłam spuścić oczu z Lindy Gough. Rewelacyjnie zagrala Shirley, miejscami zabawna i autoironiczna a momentami smutna, watpiaca w siebie, z oczami szklistymi od lez. Ale tez kobiete która ma odwage nie przejmowac się opiniami innych typu: czego  ty stara babo jeszcze oczekujesz. Kobiete która zaczyna zyc od nowa.

No i scena orgazmu prawie tak dobra jak ta z Kiedy Harry poznal Sally 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.