Castle Coole

W poprzednim poście pisałam o odwiedzinach w Hillsborough House, po których to moja spragniona arystokratycznych siedzib koleżanka tak się rozbestwiła, że prawie zażądała znalezienia podobnej rezydencji na kolejny dzień naszego pobytu. Google podpowiedziało nam, że całkiem blisko w Enniskillen jest Castle Coole, co brzmiało obiecująco (i skojarzyło się nam z przebojem Daddy, daddy cool). Podjechałyśmy …

Czytaj dalej Castle Coole

Hillsborough House

Długi majowy weekend (tak, w Irlandii też mamy) spędziłam z koleżankami w Północnej Irlandii, na farmie z outdoor hottub. To był nasz trzeci pobyt, każdego roku wydłużamy go o jeden dzień, bo jak tu nie kochać długich wieczorów w jacuzzi pod rozgwieżdżonym niebem oraz towarzystwa krów i ciekawskiego psa 😄 Żeby się ukulturnić, znalazłyśmy w …

Czytaj dalej Hillsborough House

Przerwa :)

Przerwa w pisaniu spowodowana podróżami służbowymi i prywatnymi 🙂 Polska - Jurata, Olsztyn, Warszawa i Łódź. W Warszawie Teatr 6 Piętro, bardzo fajna sztuka Things we do for love. Panie Dereszowska i Liszowska w świetnej formie. Niby komedia, ale nie do końca. O tym, jak mężczyzna niszczy kobiecą przyjaźń. Jak może zniszczyć kobietę. I czy …

Czytaj dalej Przerwa 🙂

Twarda woda – cichy wróg.

Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że twarda woda to "zuo", bo ten fakt jest znany od bardzo dawna. Od kiedy przeprowadziłam się do własnego mieszkania, zauważyłam, że woda jest tu wyjątkowo twarda (choćby po ilości kamienia w czajniku). Robiłam rekonesans jeśli chodzi o zmiękczacze, ale żadna firma, do której się zwróciłam, nie oferowała rozwiązań do …

Czytaj dalej Twarda woda – cichy wróg.

Berlin

Na krótki weekendowy urlop marcowy nie mogłam chyba wybrać miejsca bardziej kontrastującego z niedawnym wypadem do Wenecji, niż Berlin. Bo wiecie - tam karnawał, Vivaldi, barok, Casanova i budynki pochodzące nawet z XIII wieku, a tu historia nowożytna czyli Hitler, III Rzesza i Zimna Wojna, plus zupełnie inny vibe. Berlin za piękny nie jest  ale …

Czytaj dalej Berlin