Świąteczne spoty reklamowe 2025

W przerwie między oglądaniem filmów (uwaga, w części II nie tylko paździerze a nawet perełka) zaglądamy do reklamy 😉

Jedziemy:

John Lewis: lider, jeśli chodzi o świąteczne spoty, na które czeka się już od początku listopada. Niektórzy widzą w ich nowej reklamie podkreślenie kryzysu męskości, inni tego, że ojcowie też wychowują dzieci, nie tylko matki. Widzimy tu sytuację, gdzie tato dostaje w prezencie od syna płytę winylową i słuchając jej, przenosi się wyobraźnią w czasy młodości, kiedy balował w klubach. Chyba pojawienie się dziecka zmieniło te zwyczaje, trzeba było się skupić na rodzinie. Ale jednak – tak przynajmniej odczytuję – było warto, co uświadamia sobie ojciec. Widać, że relacje między obojgiem są napięte, ale na pewno się kochają. Oceniam na 6/10.

Morrisons ma bardzo „swojski” spot, tak samo jak John Lewis, żadnych wróżek, elfów itp. Oglądamy farmerów i innych robotników, którzy pracują tak naprawdę cały rok, żebyśmy mogli cieszyć się świątecznymi smakołykami. Przynajmniej ci, których na to stać, że tak cynicznie dodam. Moja opinia 5/10.

Ulubiona w zestawie: Boots. Bo lubię koty, lubię średniowieczne miasteczka oraz zabawy słowami. Puss in Boots to kot w butach, lub kot w Boots 😉 Ten triumfalny pochód na końcu jest pełen pewności siebie. No i ocieplacz na dłonie jako prezent dla królowej śniegu 😉 Moja ocena 8/10.

M&S Food ponownie zatrudnił Dawn French, która ze swą mini me, wróżką? Elfką? utkwiła w korku, jadąc do domu na święta. Ale na szczęście w korku utknęła też ciężarówka Marks and Spencer i można zrobić w niej ucztę nie tylko dla siebie, ale i współtowarzyszy niedoli. Sympatyczne, zabawne, pokazuje produkty sklepu. 6/10.

Waitrose się wykosztował na Keirę Knighley i moim zdaniem, ten spot jest przykładem na to, że kasa to nie wszystko. I zrzynanie ze znanej komedii Love Actually też nie. Nie bardzo wiem, co myśleć o tym spocie. Wielki zarośnięty brzydal marzy o tym, by randkować z Keirą. Jakimś cudem (może to cud świąteczny) poznaje ją, do tego ona wydaje się być zauroczona i para zaczyna się spotykać. Pan pojawia się w jej domu, by za pomocą napisów na kartkach (pamiętamy z fimu) wyznać jej miłość, ale oto przy jej boku pojawia się przystojny mężczyzna… zobaczcie sobie, jak się to skończy. Co to miało być? Gdyby to miał być jego sen, wyobraźnia, cokolwiek, gdyby się obudził w szpitalu po dostaniu w głowę soplem… i na przykład zobaczył uroczą pielęgniarkę w typie Keiry (albo graną przez nią) to może by to miało jakiś interesujący myk. Oceniam 2/10.

Sainsbury, czyli posh shop z UK, wykorzystuje postać zwaną BFG – Big Friendly Giant – który pomaga mieszkańcom jakiegoś miasteczka w ogarnięciu innego olbrzyma, który im zjada świąteczne obiady. Nie idzę specjalnie sensu w tym spocie i w ogóle on do mnie nie przemawia. Ale wizualnie jest ładny więc 4/10.

Tesco mnie nigdy nie zawodzi, jeśli chodzi o świąteczne reklamy. Zawsze swojsko ale z pomysłem a przede wszystkim – prawdziwie. Bo święta nie są idealne jak na niektórych spotach – zapominamy coś kupić, coś się przypiecze, ktoś się pokłóci. I te drobiazgi – zwróćcie uwagę na minę blondyny, która z zachwytem patrzy na sprzeczających się „samców alfa” 🙂 Zabawne i daję 9/10.

Coca coli oberwało się rok temu za wykorzystanie AI do zrobienia reklamy, więc w odpowiedzi na krytykę tegoroczny spot jest … w 100% zrobiony przez AI. W sumie niespecjalnie mnie to interesuje, muzyczka znana, klisza obejrzana setki razem, zwierzątka, ciężaarówki, Santa. Nudy. 3/10

Z kolejną reklamą ameykańskiej sieci sklepw Publix się trochę utożsamiam, bo jak jej bohaterka Izzy, też urodziłam się 25 grudnia. Tylko że ona musi się dzilić swoim świętem z Mikołajem, ja z Jezusem. Izzy ma dość tego, że w jej dzień tak naprawdę każdy skupia się tylko na Mikołaju i nikt o niej specjalnie nie pamięta. Coś nowego, coś świeżego, fajne przesłanie na koniec. 9/10

Nie będe ani oglądać, ani nic pisać o reklamie ALDI z nieśmiertelnym Kevinie Marchewką, którego nie trawię i uważam, że on już dawno powinien wylądować z zupie albo sałatce (albo w brzuszku renifera). Marchewki tak długo nie żyją… ile jeszcze nas ta będzie dręczyć w święta?

Na koniec – co trzeba zrobić, żeby Dublinia dała 10/10? Ano trzeba sprawić, by się w oku Dublinii pojawiła łezka. A pojawiła się dopiero przy tym spocie: Sam Clegg – Angel on a Tree. Spot kosztował 400 funtów a utwór Sama, który jest artystą muzykiem, można zakupić za funta. Pieniądze zostaną przekazane dla organizacji pomagających samotnym starszym osobom.

2 uwagi do wpisu “Świąteczne spoty reklamowe 2025

  1. Sainsbury’s ain’t posh 😉 a zdławiona podatkami klasa średnia przerzuca sie teraz z Waitrose i M&S na Lidle i Aldiki, więc te różnice klasowe i kto gdzie kupuje sie zacierają. Widziałam tylko tę pierwszą reklamę, ojciec i syn, może mam jakiś niedorozwój emocjonalny ale jej nie zrozumiałam 🫤

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do Ewa (Dublinia) Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.