W Dniu Kobiet

Przypuszczalnie natknęliście się kiedyś na to zdjęcie. Maraton Bostoński to wydarzenie sportowe, odbywające się od 1897 roku. Najstarszy coroczny maraton na świecie. Choć nigdzie w zasadach udziału nie było nic o ograniczeniach ze względu na płeć, to kiedy w 1966 roku pani Bobbi Gibb chciała się zarejestrować, odmówiono jej ze względu na to, że „kobiety są niezdolne do przebiegnięcia 26 mil”. Bobbi pokonała trasę tak czy siak, ale nieoficjalnie.

Rok później Kathrine Switzer, rejestrując się jako uczestnik, wpisała tylko swoje inicjały K. V. Switzer. Ponoć nie miała na celu ukrywania swej płci, ale najwyraźniej nie spodziewano się na starcie kobiety, bo wywołała swego rodzaju poruszenie. To, co widzicie na zdjęciu, to słynna scena, kiedy jeden z organizatorów, Jack Semple, zorientowawszy się, że biegacz jest biegaczką, zaatakował kobietę usiłując zerwać jej numer i zatrzymać. Uderzył jej trenera, który stanął w obronie Kathrine, ale w tym momencie partner lekkoatletki, również biegnący w maratonie, powalił Jacka na ziemię. Switzer ukończyła maraton, ale w rezultacie oficjalnie zabroniono kobietom brać w nim udział (co zniesiono 5 lat później).

Kiedy patrzę na to zdjęcie, jest dla mnie metaforą tego, jak kobiety były blokowane w życiu przez religię, zasady, prawa, mężczyzn. Ta paskudna wściekła gęba Jacka to twarz tych, którzy przez tyle stuleci robili wszystko, żeby kobiety były gorszą płcią, a kiedy usiłowały walczyć o swoje, za wszelką cenę starali się je powstrzymać. Czasem zastanawiam się, dlaczego? Dlaczego tak dużo robiono i tyle pracy wkładano w to, by nie pozwalać kobietom zarabiać, pracować, dziedziczyć, kształcić się, realizować się. Skąd się to wzięło i czemu tak długo trwało? W niektórych krajach dalej trwa.

Mamy dziś Dzień Kobiet, więc mam nadzieję, że żadna z czytających to pań nie pozwala się zatrzymać w biegu przez uprzedzenia, zasady, społeczne naciski i toksyczne osoby płci obojga. I też przez własne lęki, zakodowane w głowie ograniczenia oraz wpajane normy zachowania czy życia.

15 uwag do wpisu “W Dniu Kobiet

  1. Troll30's awatar Troll30

    Jeśli prześledzimy historię świata, widać jak na dłoni że świat został zorganizowany przez i pod mężczyzn. Dlatego nie było miejsca na równouprawnienie kobiet. W końcu ktoś musiał odwalać tzw. czarną robotę jak zajmowanie się domem, dziećmi, starzejącymi się rodzicami, wykonywanie zawodów nisko opłacanych, po to by w tym czasie mężczyźni mieli wolną od tych trosk głowę i mieli czas i energię na „sprawy ważne”. Polecam książkę Jill Filipovic The H-Spot. „Men have long been able to „have it all” because of free female labor” – to cytat z tej książki. Czyż nie tak właśnie od wieków funkcjonowały społeczeństwa?

    Polubione przez 1 osoba

  2. Dopiero w 1972 dopuscili kobiety do maratonu? A Ameryka niby taka postepowa, w glowie sie nie miesci.
    Tez sie nad tym zastanawiam dlaczego jest, jak jest. Gdyby kobiety mialy taka sama sile fizyczna jak mezczyzni sprawy mialyby sie zapewne calkiem inaczej.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Agnes's awatar Agnes

    Z corka robilam poster o maszynie do szycia. Dzieki temu wynalazkowi, kobiety mogly zarabiac z domu, znaczaco tez poprawil ich status w rodzinie. Jeden wynalazek i tyle dobrego. Material przygotowalysmy po amerykansku. Corka ma kilka ksiazek o kobietach, jako postaciach insprujacych ale tylko po amerykansku czy angielsku. Czemu nie ma koszulki rozowej z napisem zostane astronautka itp. Uwazam ze wciaz ostro spolecznie wpisuje sie kobiety w role sluzalcza, mila i dopasowujaca do reszty.

    Polubione przez 1 osoba

    1. To prawda, ale teraz mamy prawa za nami stojace, kobiety sie na wpisywanie w role nie musza godzic. Jak chca, to inna sprawa. Nie bardzo rozumiem roznice miedzy amerykanskim i angielskim?? Kobiety zostaly wyzwolone przez wynalazek antykoncepcji. W ogole to sa interesujace tematy 🙂

      Polubienie

  4. Troll30's awatar Troll30

    Moim zdaniem, problem leży bardziej w mentalnym aspekcie niż fizycznym. To jak postrzegana jest rola kobiet, ich potrzeby, ich punkt widzenia. Daleko nie trzeba szukać, właśnie czytam, że nie przeszedł projekt poprawek konstytucyjnych w Irlandii. Rola kobiety została w konstytucji jasno określona sto lat temu i przez te sto lat nikomu nie przyszło do głowy, że może należałoby to zweryfikować.
    Dublinio, w tym temacie polecam również „Invisible women” Caroline Criado Perez.

    Polubione przez 1 osoba

  5. A ja za najbardziej smutne uwazam to, ze sa kobiety, ktore „gotuja kobietom taki los”. Ze nadal kobiety, ktore mimo macierzynstwa chca sie samoorealizowac sa przez inne kobiety nazywane zlymi matkami, ze te, ktore siagaja sukces nazywane sa „babochlopami”, „zimnymi sukami” itp. To jest straszne. A jeszcze straszniejsze jest to, ze kobiety, ktore maja mozliwosci (nie pisze tu teraz o krajach, gdzie prawa kobiet sa mocno ograniczone), nadal sie uzalzniaja od przyslowiowaych spodni, pozwalaja sie ponizac, upakarzac, opdwalaja bez slowa protestu te „czarna, niewdzieczna robote”, czesto jeszcze do tego pracujac zawodowo.
    Moj maz sie zapytal, czy moze mi na Dzien Kobiet kupic kwiaty, czy to nie bedzie dla mnie uwladczajace;) Powiedzialam, ze nie chce, tak jak z reguly w takie dni (Walentynki itp), bo kwiaty trzymaja sie wtedy mega krotko, sa specjalnie na takie dni przetrzymywane;) Dostalam za to przepyszna kolacje z szampanem i winem, zeby uczcic „kobieca sile”, jak to nazwal H.;) I najlepsze jest to, ze to nie jest u nas wyjatek, a regula, inaczej sa to tylko puste gesty.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do tessa Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.