Na dobry początek post motywujący :)

Zaczął się styczeń czyli miesiąc w którym prawie każdy zaczyna od nowa. To początek odchudzania się, dbania o siebie, lepszej diety, mniejszego spożycia alkoholu itp. Siłownie pękają w szwach bo wszyscy nagle biorą się do ćwiczeń…w lutym frekwencja spada a ilu entuzjastów noworocznych postanowień naprawdę zostaje – może z 10%. Moja pracownica w tamtym roku w styczniu kupiła drogą bieżnię na której miała ćwiczyć conajmniej 3 razy w tygodniu a jej mąż wykupił karnet do gymu. Jak się to skończyło? Bieżnia służy za wieszak na pranie a mąż w gymie był 3 razy.

Dlaczego cele powzięte z brawurą w styczniu często rozpływają się we mgle i zostają sobie przypomniane w grudniu, z wyrzutami sumienia? Przede wszystkim dlatego że ustawiamy sobie poprzeczkę za wysoko i chcemy zrobić za dużo naraz i szybko. Traktujemy postanowienia jako mus, jako coś nieprzyjemnego co musimy zrobić, więc podświadomie robimy wszystko by tego uniknąć 😉 Wiemy co chcemy osiągnąć ale nie precyzujemy dlaczego. Chcesz schudnąć – fajnie. Ale jaka motywacja za tym stoi? Chcesz uczyć się francuskiego? Po co? Wreszcie – nie dokumentujemy postępów, nie nagradzamy się za nie za to biczujemy za niepowodzenia.

Można sprawić by postanowienia – nie tylko noworoczne – zakończyły się sukcesem. Wystarczy przestrzegać prostych kroków:

Nie rzucaj się na głęboką wodę. Najlepsza jest metoda małych kroczków – zamiast postanowienia że ćwiczysz 5 razy w tygodniu po godzinie, załóż że będzie to conajmniej 30 minut przez trzy dni. Zamiast drastycznego zmiejszenia ilości spożywanych kalorii postanów zrezygnować ze słodyczy .

Nie staraj się przemeblować całego życia . Jeśli na Twojej liście pojawi się za dużo rzeczy na raz zniechęcisz się na starcie.

Zweryfikuj cele swoich postanowień. Chcę się uczyć francuskiego – po co? Bo chcę oglądać w oryginale francuskie filmy, to będzie atut w cv, bo na emeryturze mam zamiar kupić dom w Prowansji i tam mieszkać. Albo nawet żeby iść do francuskiej restauracji i zamówić dania w tym języku 🙂

A teraz jak już wiesz co robisz i po co, zwizualizuj te cele. Może to być w formie mapy o której pisałam TU . Ale też można sobie wyobrażać różne sytuacje które wydarzą się dzięki tym postanowieniom. Zobacz się mówiącą po francusku w pracy. Sprawdzającą pęczniejące konto bankowe bo zaczęłaś ograniczać zbędne wydatki. Wyglądającą zdrowiej i młodziej bo odżywiasz się prawidłowo.

Wybierz taką metodę osiągnięcia celu by sprawiała Ci przyjemność. Chcesz więcej ćwiczyć ale nie przepadasz za wychodzeniem z domu i wyciskaniem potu na siłowni – zainwestuj w rowerek, trainer, bieżnię, znajdź na you tube filmy z instruktorami które Ci podejdą. Nie cierpisz biegać – spaceruj szybkim krokiem.

Podziel się swoimi postanowieniami z najbliższymi, albo w jakiejś grupie fejsbukowej albo na blogu. Albo z samą samą, napisz o tym w notatniku.

Nie biczuj się za drobne odstępstwa lub mniejsze niż założone wyniki. Nikt nie jest doskonały, krok do tyłu ale potem dwa do przodu 😉

Koniecznie odnotowuj postępy i dziel się nimi. Chciałaś czytać więcej książek – zapisuj każdą pozycję, zrecenzuj ją w internecie, poleć koleżance. Chciałaś oszczędzać pieniądze : loguj się do konta raz w miesiącu i sprawdzaj ile się odłożyło. Chciałaś sie więcej ruszać – sprawdzaj w aplikacji fit bit ile kilometrów dziennie przeszłaś.

Unikaj toksycznych ludzi którzy będą zniechęcać Cię lub wręcz namawiać na schodzenie z obranej ścieżki.

Osobiście mam tylko dwa główne cele na ten rok: do codziennych ćwiczeń dodaję wykonywanie PLANKS czyli deski. Zaczęłam od minuty dziennie, potem przejdę do trzech razy po minucie a potem będe tę minutę wydłużać w zależności od tego jak mi pójdzie 🙂 W tamtym roku wróciłam do rozmiaru 36 i brzuch mam płaski ale chcę wzmocnić jego mięśnie. Drugi cel to wreszcie skończyć książkę. Po katastrofie jaką była strata tego co już napisałam, zaczęłam od nowa.

Jeśli chcecie podzielić się swymi planami na ten rok to piszcie w komentarzach 🙂 Uwaga – rozliczę Was i siebie w grudniu 😉

Zdjęcie ze strony Sztucznych Fiołków

12 uwag do wpisu “Na dobry początek post motywujący :)

  1. Tessa

    Ja z reguły jeśli chce coś zmienić to nie czekam na początek roku, miesiąca, czy tygodnia, tylko robię to od razu;) Tak z kolezanka ze studiow rzucilysmy slodzenie kawy i herbaty pod wplywem impulsu i trzymamy sie tego od prawie 30 lat:)
    Ale w tym roku postanowiliśmy z H. dokończyć w mieszkaniu rzeczy, które utknely z różnych powodów w martwym punkcie, po tym, jak zrobiliśmy co najwazniejsze;) Dużo czynników weszło nam po drodze, część minęło, inne zostaną odstawione na dalsze tory, zaczęliśmy z rozmachem robiąc porządek w papierach (po śmierci mamy H.doszly nam dwa kartony jej do naszych zaleglych), wyrzucilismy/zniszczylismy co niepotrzebne, zlikwidowalismy tez 3 segregatory. Ja zrobiłam porządek w szufladzie z tzw.rozpieprznikiem w przedpokojowej szufladzie, została mi jeszcze jedna z lekarstwami. Na wiosnę będzie malowanie przedpokoju i robienie drzwi na zamówienie do wnęki garderobianej, a w tym miesiącu jeszcze porządki w szafie w pokoju gościnnym. No i w końcu zamówię rzymskie rolety do salonu, które zamawiam już od roku;)
    A z osobistych postanowien, to bardziej przykladac sie do lekcji business English (prace domowe!), ktore to lekcje byly postanowieniem z przedzeszlego roku i jest realizowane:)
    Możesz mnie rozliczyc w grudniu:)
    A i jeszcze chcemy oboje jeszcze bardziej ograniczyć jedzenie mięsa, choć już i tak jemy je bardzo rzadko.
    I chyba w końcu zacznę oglądać serię na Netflix w oryginale, to tak a propos
    I polish my English;)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nabic 1000 mil – #walk1000miles – co bedzie prostsze, niz #everesteverywhere czyli zdobycie tylu szczytow zeby ich laczna wysokosc rownala sie Everestowi…No buy year, a wiec rezygnacja ze zbednych zakupow. Chce wreszcie opanowac DxO Photolab, ktory uzywam ‚na czuja’. We wrzesniu zrobie sobie badania okresowe i oczekuje bardzo dobrych wynikow, wiec zrobie wszystko, zeby byly dobre – ruch, pozywienie itd. I to tyle 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Dammar

    Ja skonczylam w koncu swoja mape i powoli przystapilam do realizacji.
    Moj glowny cel to odkladany od dawna wyjazd do Turcji. Planuje na wrzesien.
    W miedzyczasie jeden syn leci fo Wlich, drugi do Japonii, a w maju jedziemy do Walii z kolkiem historycznym.
    Te wyjazdy to jeden punkt z wielu. Mam swoj glowny cel, ale zyby go zrealizowac, duzo pracy mnie czeka. Wyjazdy to tylko odskocznia.

    Polubione przez 1 osoba

  4. matali

    Ja jestem z tych, co dojrzewają do postanowień i akurat w Nowy Rok niczego nie obiecuję, ale myślę o tym i zacznę kiedy zacznę 🙂

    A propos wprowadzania nowych nawyków (lub rzucania starych), polecam ten podcast (po angielsku) z NPR (amerykańskie radio publiczne): https://www.npr.org/2019/12/11/787160734/creatures-of-habit-how-habits-shape-who-we-are-and-who-we-become

    Dużo ciekawych informacji; jedno zalecenie stosuję: jak idę ćwiczyć na ellipticalu (co jest b. nudne), to oglądam wtedy jakiś serial a mąż kładzie dzieciaki. Nawet jak mi się b. nie chce ćwiczyć, to zazwyczaj mam ochotę coś obejrzeć, więc to działa 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na matali Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.