Malta & Gozo

Malta jest malutka, tycia tycia. Zaledwie 316 km2.

Podczas ladowania widzi sie cala pod soba, brazowo zolta, a wczesniej jeszcze mniejsze Gozo (67km2).

Jak w innych krajach autobus typu Hop On Hop Off objezdza tylko jedno miasto, tak tam cale panstwo.

Malta jest dosc pokrecona i niejednolita – jezyk nie wiadomo skad sie wzial, ni to arabski, ni to wloski, wtrety z angielskiego plus brzmienia wegierskie (Marslaxlokk – Marsaszlok) ludzie wypisz wymaluj ciemne sycylijskie typki ale przemili, za to glosni strasznie 🙂

Raz sie czlowiek czuje jak w Grecji – brzydkie jasne budynki z charakterystycznymi pretami na dachach stojace przy drodze za ktorymi majaczy blekitne morze, potem jak w sycylijskim Noto – klejnocie baroku – te same motywy architektoniczne i koloryt, a zaraz znow jak w uroczym toskanskim miasteczku z waskimi uliczkami, wreszcie jak w kurortach z lat siedemdziesiatych gdzie jest jakas plaza, mnostwo sklepikow badziewnych z pamiatkami i night club.

Kraj to zaiste mocno katolicki, a ze prawie przez Wielkanoca to zewszad straszyly krzyze wykonane z zarowek a wiec jarzace sie noca, w oknach wystawki z Jezusem a w Victoriosie przysiegam byl caly teren oswietlony na fioletowo jak dyskoteka jakas, przy stoliku dwoch gosci sprzedawalo bilety a co w srodku? Droga krzyzowa.

Ale moja wspollokatorka wrocila z Bergamo gdzie wlasciciel hotelu napisal ksiazke jak czterdziesci iles razy odprawial pielgrzymke na Medjugorie wiec widocznie nie tylko na Malcie tak poboznie jest (Za to w Bergamo ludzie sa tolerancyjni bo zona hotelarza na wiadomosc ze moja wspollokatorka nie jest wierzaca, pospieszyla z goracym zapewnieniem – NO CHURCH, NO PROBLEM! Ale ksiazke z autografem jej dali, moze z nadzieja na nawrocenie 😉

Taka mala dygresja 😉

O dziwo mimo iz tak naprawde Malta nie ma az tak wiele do zaoferowania turystycznie jak np Toskania czy Umbria, to jest nadzwyczaj urocza i darowuje sie jej rozne niedostatki. Bo czymze one sa tak naprawde jesli morze jest szmaragdowe, slonce swieci non stop, widok czasem zniewala, lampka wina w restauracji kosztuje 0.70 centow, koty sie czaja za kazdym rogiem a do tego jest sie w dobrym towarzystwie 🙂

Chetnie kiedys wroce pozyczajac tym razem samochod, a juz na pewno jesli tylko roznica w kosztach utrzymania sie nie zmieni a ja jednak postanowie zyc po szesdziesiatce, to zamieszkam sobie na Gozo. I to nie ze lezenie na werandzie i drinkowanie, ale czynne wlaczenie sie w zycie wyspy i rozruszanie jej. Juz z kolezanka mialysmy pomysl zeby wykorzystac historie nimfy Calypso ktora ponoc na Gozo miala trzymac w niewoli Odyseusza, do celow promocyjych. 

Np jakies przedstawienia dla turystow od lat 18stu oczywiscie z castingiem do roli glownego bohatera, a nimfe moglybysmy grac na zmiane 😉

Na czas obecny Gozo i Malta to raj dla wyspiarskich emerytow – jezdzi sie tez po lewej stronie, mowi sie po angielsku, w knajpach full english breakfast i fish & chips, euro…

Wesole jest zycie staruszka 😉

Moje tipy dla wybierajacych sie: autobusy sa smiesznie tanie, bilet tygodniowy na wszystkie to 12 euro a dzienny 2.60. Mozna sie przesiadac do woli. Pomimo informacji ze jakoby przystanki sa niezrozumiale opisane i ciezko sie rozeznac – coz, GIFTED pople nie beda miec z tym problemu, reszta niech sie wybiera raczej na wycieczki zorganizowane. Autobusem dojedzie sie wszedzie ale czasem trzeba sie poprzesiadac, a czesto najpierw pojechac do Valetty.

Nie kupujcie transferu z lotniska. Zaplacilam 20 e w dwie strony a spokojnie moglam wziac zwykly bus. O dziwo ten sam transfer jest reklamowy w magazynie Ryanair za 12 e.

Nie przejmujcie sie zbytnio rozkladami jazdy.

W Waletcie -ktora jest zreszta dosc brzydka – nie warto sie szarpac na przejazdzke dorozka. Kon do miasta nie wjedzie (schody) a wybulenie 30 e za przejechanie sie kawalkiem wybrzeza to troche bez sensu jest.

Wlazcie w kazda mala uliczke i zakamarek. Moze i Wam uda sie uczestniczyc w lapance na mala kozke ktora uciekla wlascicielom albo w czyms rownie smiesznym.

Moje TOP 7 – kolejnosc przypadkowa:

1. Mdina

2. Rabat

3. Gozo a szczegolnie stolica Rabat dwojga imion Victoria i Azure Window

4. Blue Grotto i przejazdzka lodka do owej groty gdzie woda jest niesamowitego koloru, a potem koniecznie lunch w STEP IN w otoczeniu siedmiu kotow

5. Marsaxlokk – wioska rybacka

6. Classic Car Collection w Qawrze – perelka

7. Trzy Miasta noca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.