Oscars 2022 – czerwony dywan i nie tylko

Zanim przejdę do okropnych tegorocznych kreacji oskarowych, muszę wspomnieć o gali i o incydencie z obijaniem gęby. Zacznę od tego, że Oscary już dawno straciły większość swojego prestiżu, a popularność ceremonii spada z roku na rok. Przestałam oglądać sprawozdanie z gali już dawno temu (tylko skrót), bo nie bawią mnie nudne żarty prowadzących i ckliwe, …

Czytaj dalej Oscars 2022 – czerwony dywan i nie tylko

O londyńskim hotelu

W Londynie, gdzie spędziłam cztery dni w przedłużony Patrykowy weekend, było słonecznie, z lazurowym niebem w dzień i ogromnym księżycem w nocy, który w piątek był praktycznie pomarańczowy. Niestety, nie mogłam zrobić mu porządnego zdjęcia telefonem. Mimo kolejnej tury zastraszania wirusem, nikt już nie wydaje się nim przejmować. Mamy teraz inne problemy na głowie, choćby …

Czytaj dalej O londyńskim hotelu

Słowo na niedzielę

Mój blog nie jest blogiem politycznym ani społecznym, rzadko piszę o wojnach, katastrofach, strajkach i tym podobnych wydarzeniach. Nie chcę więc pisać o toczącej się obecnie wojnie, choć to, co się dzieje na Ukrainie, jest przerażające i ma na moje nastroje bardzo duży wpływ. Każdy reaguje na smutne i katastroficzne w skutkach wydarzenia tak, jak …

Czytaj dalej Słowo na niedzielę

Wielka wizja prowincjonalnego księdza

Zanim tekst oficjalny, jest tekst nieoficjalny. Powiem tylko: #jebacputina #niedlawojny #solidarnizukraina A teraz post: Lata między 1980 a 1990 rokiem to był trudny dla Irlandii okres. Kraj był w głębokiej recesji i bezrobociu, a skorumpowany rząd (który z reguły nie przetrwał roku i był wybierany ponownie) nie pomagał, nabierając pożyczek skąd się dało i wprowadzając …

Czytaj dalej Wielka wizja prowincjonalnego księdza