The Four Seasons czyli Czar Par ;)

The Four Seasons czyli w polskiej wersji Cztery pory roku. Serial Netflixa, niezbyt promowany i gdyby nie polecenie koleżanki, pewnie bym nie zwróciła uwagi. To jest coś dla nas, pokolenia X. Trzy pary, które się znają od dawna jak łyse konie, wszyscy tak koło 50tki, wyjeżdżają raz za czas na wspólny kilkudniowy wypad. Kate i Jack (w roli Kate rewelacyjna Tina Fey, również współautorka scenariusza), Nick (Steve Carrell ze swoimi prawie tureckimi, ultrabiałymi, nienaturalnymi zębami) oraz Danny i Claude. Podczas jednego z wyjazdów Nick przyznaje się kolegom, że chce rozwieść się z żoną. Ona, nie spodziewając się niczego, w sekrecie przygotowała imprezę niespodziankę z odnowieniem ślubnej przysięgi. Taki jest punkt wyjścia do opowieści o tym, że większość związków to męka i udręka.

Woody Allen powiedział, że ludzie łączą się w pary po to, by radzić sobie z problemami, których nie mieli, kiedy byli sami. Wierzę, że są osoby w długoletnich związkach, które są szczęśliwe i nie muszą nad tym związkiem „pracować” i iść na kompromisy czy rezygnować z samego siebie. Myślę jednak, że są oni w zdecydowanej mniejszości. I to nie tak, że przez internet, tinder itp to ludziom się w dupach poprzewracało, kiedyś ludzie się nie rozwodzili, bo to czy tamto, naprawiali zamiast wyrzucać itp. Nie. Kiedyś kobiety były zależne od mężów, więc trwały w małżeństwie. Ludzi trzymała hipoteka, dzieci, wspólny dom. Się brało, kto się trafił, nadawał i był chętny, brało się ślub i ciągnęło razem kierat. Albo była wielka miłość, z której po kilku latach niewiele zostało, oprócz dzieci.

Oglądałam niedawno stand up gdzie komik mówił – czy wy wiecie, że nie trzeba się rozmnażać? Nie trzeba brać ślubu? Tymczasem komedie romantyczne i programy typu: Rolnik szuka żony i Ślub od pierwszego wejrzenia, wciskają nam jedną prawdę: bez drugiej osoby, jesteś niepełny. Masz nieulożone życie. Czegoś ci brakuje. A jak już się z kimś zwiążemy, czy to jest takie dziwne, że po jakimś czasie coś się zmienia? Raczej nikt nie siedzi w tej samej pracy aż do emerytury. Zdobywamy doświadczenie, nasza osobowość ewoluuje, uczymy się nowych rzeczy, dostrzegamy inne rzeczy. Jeśli nasz partner z jakichś powodów po dekadzie czy dwóch, nie wzbudza w nas takich uczuć, jak kiedyś, mamy po prostu tkwić w tym związku?

Nick chce zostawić żonę. Taka kochana kobietka. O co mu chodzi. Kryzys wieku średniego. Do tego Nick wiąże się z 30latką, która mogłaby być jego córką. Potępienie na całego. Bo my mamy się poświęcać. Być z żoną, bo ona nic złego nie zrobiła, nawet jeśli nic już do niej nie czujemy. Czy Nick nie ma prawa do szczęścia? Ktoś powie: przysięgał, że do śmierci nie opuści. No ale przecież nie opuszcza. Przecież mogą być przyjaciółmi, są rodzicami. To nie tak, że żona ląduje pod mostem bez pieniędzy. Dlaczego on miałby udawać, że dalej kocha i mu zależy?

Każda osoba, z którą rozmawiałam o serialu, odbiera Nicka negatywnie. Może, gdyby się związał z kobietą starszą o 10 lat, sytuacja byłaby inna. Ja rozumiem, że związki się wypalają. Rozumiem, że często potem trwają. Ludzie po prostu z sobą są. Mogą sobie dogryzać, mieć się dość, zaciskać zęby, tak jak dwie pozostałe pary. Ale trwają. A Nick miał odwagę iść na całość i być szczęśliwym. I w końcu nawet eks żona to zrozumiała. Również to, że w niecały rok można przeżyć więcej i może to znaczyć więcej, niż poprzednie 20 lat.

Serial jest zabawny, ale nie brakuje w nim tragizmu i poważnych życiowych rozkmin. Nie wiem, jaka jest przyszłość dla par ale wydaje się, że nie jest to przyszłość świetlana. I nie dlatego, że czasy współczesne to rozpusta, brak zasad i wszechobecność kotów, które zastępują dzieci. Ludzie mogą sami się utrzymać w pojedynkę. Ludzie chcą mieć fajne życie. Mamy niewiele czasu, ani się nie obejrzymy, a tu kostucha. Prime time, czyli tak między 20 a 50 lat, czyli tylko 30 lat, to nie jest dużo. Jak się dobrze trzymamy, to między 50 a 65, kolejne 15. Czy naprawdę chcemy w tym okresie uszczęśliwiać innych, czy siebie?

Polecam, Netfix , jeden skończony sezon, możliwa kontynuacja 🙂 mam nadzieję, bo przywiązałam się do tej grupy i chcę wiedzieć, co będzie dalej

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.