Katalonia

Och, Katalonia 🙂 czekałam na ten czterodniowy pobyt bardzo. Jak na końcówkę października było bardzo ciepło, ale nie zdychałam z upału. Cel był taki: przyjechać do Vilassar de Mar, byczyć się na tarasie z widokiem na morze i moczyć w balii na tymże tarasie. Chodzić po plaży. Zbierać muszle i kamienie. Pić Sangrię. Cel wykonany w stu procentach, choć ugięłam się i pojechałam na pół dnia do Barcelony i na pół dnia do Blanes, gdzie jest piękny ogród botaniczny.

Zacznę od miejscówki. Vilassar de Mar jest położone zaledwie 30 min pociągiem od Placa Catalunya. Z balkonu widziałam Barcelonetę i słynny V hotel w kształcie żagla – oczywiście z bardzo daleka. Osobne mieszkanie na trzecim piętrze wąskiego domu miało przepiękne duże drzwi balkonowe vis a vis łóżka, więc teoretycznie bez wychodzenia z niego można podziwiać morze, plażę i kolory nieba – wschody i zachody. Serio jedna z najfajniejszych miejscówek, w jakich się zatrzymywałam. Na tarasie hot tub ale trochę nietypowa. W zasadzie to połowa ogromnej beczki po winie, z prysznicem nad nią. Bardziej outdoor wanna niż hot tub. Nalewałam wody i moczyłam się godzinami ( jak się zrobiła chłodniejsza, to dolewałam gorącej). Na dworze było tak ciepło, że to jakby kąpiel pod gołym niebem.

Nie, żebym miała zły widok z własnego mieszkania (to jest ten ze strony głównej bloga), ale jest coś naprawdę niesamowitego w oglądaniu morza i nieba nad nim, zmieniających się kolorów w zależności od pory dnia i pogody. I jak fajnie jest codziennie spacerować deptakiem i wzdłuż plaży, zbierać muszle i pozdrawiać przebiegających joggerów. Vilassar de Mar nie ma tak naprawdę żadnych innych turystycznych atrakcji, ale przecież o to mi właśnie chodziło. Jakby jednak ktoś chciał, to oprócz bardzo szybkiego połączenia z Barceloną można pojechać stamtąd bezpośrednio do Girony czy właśnie do Blanes, gdzie warto zwiedzić ogród botaniczny z pięknymi widokami.

Barcelona jak Barcelona… znam dobrze i może za dobrze. Myślałam, że po latach coś nowego dostrzegę, ale nie. Oczywiście przybyło mnóstwo atrakcji dla turysty (ceny z kosmosu). Na przykład punkt widokowy z 30 piętra w Czopku, czyli Mirador Torre Glories. Bilet 18 euro online, 21 na miejscu. Za wjazd na górę i patrzenie na miasto, które z góry aż tak atrakcyjne nie jest. Sagrada Familia wybija się z reszty, do tego można też zauważyć to, co mi się bardzo podoba – ile drzew i zieleni jest w stolicy Katalonii. Pochodziłam trochę szlakiem Gaudiego, podziwiając nie tylko jego dzieła, ale ogólnie przepiękne modernistyczne budynki. Ramblas nigdy mnie nie zachwycały, a teraz do tego są rozkopane za maksa. Współczułam właścicielom knajpek, bo nikt nie chce siedzieć w pyle i hałasie wiercenia i pikania. Za to Barri Gothic czyli dzielnica gotycka z katedrą nadal ma swój magiczny urok.

Celem tego wyjazdu nie było zwiedzanie, więc nie będę opowiadać o historii Katalonii, o niej wspominałam w innych postach. Może pamiętacie mój wyjazd do Girony, który zbiegł się z protestami i marszami o niepodległość. Ale nie możecie już znaleźć moich wczesnych wpisów jeszcze z czasów interii. Tam pisałam sporo o Katalonii i Barcelonie. Wspominałam również, że jako bardzo młoda osoba byłam dwa razy pod rząd w Calleli, gdzie poznałam przystojnego właściciela knajpy z flamenco. To było ponad 20 lat temu. Wtedy jeszcze nie było fejsbuka i ogólnie komunikacja między ludźmi była bardziej skomplikowana 🙂 Oczywiście nie pamiętam jego nazwiska, tylko imię. Kiedy jechałam pociągiem do Blanes, mijałam Callelę. Napisałam do koleżanki, że może powinnam wysiąść i poszukać tej knajpy. Wyobraźcie sobie, jaka to książkowo-filmowa sytuacja. Wątpiłam, czy znalazłabym to miejsce, a sam Paolo, nawet gdyby tam jeszcze jakimś cudem był, to w końcu 60 letni pan. Więc minęłam miasteczko, tylko wspominając mój wcześniejszy pobyt.

Zdjęcia na fejsbuku Dublinii:

https://www.facebook.com/share/p/1CgXyQsah3/

2 uwagi do wpisu “Katalonia

Dodaj odpowiedź do Ewa (Dublinia) Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.