Mamy nowe gorące nazwisko w świecie filmowym: Nicholas Galitzine. Zwróciłam na niego uwagę już w opisywanym na blogu „Red, white & royal blue”. Świetny jest w mini serialu „Mary and George” u boku Julianne Moore, a ponoć, bo tego akurat nie znam, w filmie „Purple hearts”. Nicholas jest młody, wysoki, z romantycznym pochodzeniem grecko-rosyjskim (podobno po rosyjskich arystokratach) a do tego ma piękny brytyjski akcent i wysokie kości policzkowe. Gra przekonująco zarówno homo jak i heteroseksualnych kochanków.
Nie powiem, oczekiwałam jego kolejnego projektu „The idea of you” z kilku powodów. Po pierwsze, wcale się tego nie wstydzę, lubię patrzeć na przystojnych młodzieńców. Nie ma zbyt wielu pięknych osobników wkoło to trzeba podziwiać tych, którzy są przynajmniej na ekranie. Po drugie, film miał opowiadać o romansie olaboga starszej kobiety ze sporo młodszym facetem, więc byłam ciekawa, w którą stronę to pójdzie. I poszło trochę tak, jak przewidziałam, ale o tym potem. No i wreszcie film jest adaptacją książki, tzw fan fiction, autorki zafascynowanej osobą Harry’ego Styles, która przerobiła go na Hayesa Campbella. Szczerze, to akurat podobieństwa tu wielkiego nie widzę, bo Hayes nie ubiera się w boa i sukienki. Tylko że również, jak i Harry, jest w boysbandzie i lubi starsze od siebie panie.
Filmów o związkach starszych kobiet z młodszymi mężczyznami było już trochę, bo wiecie, to ciągle nic niespotykanego kiedy dziad w stylu Leonarda Di Caprio wiąże się z dwudziestolatkami. W drugą stronę natomiast – to już jest o czym opowiadać. Głównie o tym, jak to ona jest obiektem żartów oraz jak ona sobie radzi z porównywaniem się do młodszych kobiet i strachem o to, że zostanie porzucona dla młodszej. W wielu historiach na ekranie taka kobieta jest przez młodzieńca wykorzystana dla społecznego awansu lub kasy. Ogólnie – zainteresowanie młodego mężczyzny starszą kobietą jest podejrzane. Bo co on w niej może widzieć, prawda?
Więc mamy np świetny film „Being Julia” z Annette Benning, w którym młody aktor wykorzystuje główną bohaterkę dla własnej kariery. Podobnie jest w „Sunset Boulevard”. W serialach takich jak „Happy Valley”, gdzie przystojny młody więzień zawraca w głowie dużo starszym, zakochanym w nim paniom, by mu pomogły w ucieczcie. W dziesiątkach seriali o przeróżnych oszustach matrymonialnych jak np ”Dirty John”. Albo strasza kobieta uwodzi biedaka, jak pani Robinson w „The graduate”.
Ale mogę polecić sympatyczny i niegłupi: „How Stella got her groove back” z Angelą Bassett. Na pewno dużo lepszy, niż „The idea of you”. Przynajmniej fabuła jest rozwinięta a nie prosta jak budowa cepa i postaci drugoplanowe są rozbudowane. Ale jak po recenzjach widać, dalej ludzi to szokuje, że ona ma 40 a on 20 lat. Bo co będzie, jak ona skończy 50? Ile taki związek przetrwa? Przecież on się w końcu zwiąże z młodszą, będzie chciał dzieci itp. Owszem, tylko że związki równolatków też się kończą, nic nie trwa wiecznie, a ja tam wolałabym rok być z młodym ciachem niż nie być wcale. Bo wiem z własnego doświadczenia – warto mieć w swym życiu taki epizod. Żyje się raz i trzeba z tego życia korzystać.
Wracając do filmu: Anne Hathaway czyli Solene jest właścicielką galerii, osobą raczej zamożną, z 15letnią córką i eks który ją zdradzał i w końcu odszedł. Eks wydaje się strasznym dupkiem- czy wszyscy eks w tego typu filmach muszą być zdradzającymi dupkami? Aktorka grająca córkę nastolatkę ma bodaj 25 lat, wygląda na tyle. Aż mi zęby zgrzytały, kiedy „mama” Hathaway zawoziła ją do szkoły, bo w mojej głowie aż krzyczało: kto taką dorosłą kobietę odwozi do szkoły? A potem przypominałam sobie: ach, no ona ma mieć 15 lat. OK. Solene jest piękna, ma figurę modelki, zajebiste ciuchy i włosy jak prosto z salonu. Co w tym dziwnego, że facetowi choćby i 15 lat młodszemu, się podoba? Jak zauważył jeden z recenzujących vlogerów, to nie jest zaniedbana czterdziecha po trzech ciążach.
W ogóle jak to się dobrze składa, że Solene może się tak po prostu urwać na jakiś czas i ruszyć spontanicznie w trasę z Hayesem. Ale to taki film, gdzie nie ma problemu typu: a co się stanie z moją pracą, kto nakarmi kota, nie mam z sobą szczoteczki do zębów i ładowarki do telefonu. Taki film, gdzie Solene wpada do pokoju hotelowego w przezroczystej białej sukni z biała bielizną, a jak przenosi się z chłopakiem do łóżka, to bielizna jest czarna.
Ale co mnie najbardziej denerwuje, to fakt, że bohaterka ma ciągle kompleks tej starej. Unika chodzenia w stroju kąpielowym przy basenie, gdzie opalają się młodsze kobiety. Podczas gdy taki Di Caprio wywala brzuszysko przy swoich modelkach i ma wyjebane. Ale jeszcze bardziej denerwuje mnie, że Solene niby taka jest niezależna, ale nie może wprost wygarnąć eks mężowi, żeby sie od… z jej życia bo nie prawa do komentowania jej związków. Oraz że poświęca uczucie z powodu córki, która musi najpierw dorosnąć i wynieść się do szkoły, by matka mogła pozwolić sobie na własne szczęście. Czyli że facet, jej eks, po prostu sobie odszedł z młodszą, co jakoś córce nie zawadziło i dalej jest świetnym tatusiem, ale mama… oj nie. Ta musi się zachowywać przykładnie i nie randkować, no chyba że z jakimś podtatusiałym nudziarzem.
Ani nie polecam tego filmu, ani nie przestrzegam. Można go spokojnie zobaczyć, do kina bym nie szła, ale na streaming w sam raz. Piękni ludzie, chemia między bohaterami, Nicholas ma zabójczo niski tembr głosu i cudne ciało, spojrzenie kundelka i sam śpiewa piosenki wymyślonego boysbandu August Moon.
Sto razy lepiej mi się to oglądało, niż przehypowanego Reniferka, czyli historię o toksycznym związku dwóch dziwolągów – stalkerki i użalającego się nad sobą nieudacznika, oraz równie przehypowanego Ripleya, czyli przestylizowanych i nudnych popłuczyn po Purple Noon i The talented Mr Ripley.
Co tu mówić o 20 latach, jak się spotykałam z o osiem lat młodszym H. 12 lat temu, to niektórzy zakłady robili, kiedy mnie zostawi dla (oczywiście młodszej;) kobiety:) A on skubany nadal mnie kocha, przynosi codziennie kawę do łóżka i nosi na rękach;) XXI wiek, a facetom nadal wolno więcej. Film obejrzę, ale jak piszesz, na streamingu:)
A Rilay mnie tak wkurzył ta wystylizowana biało-czarnoscia, że lecimy jutro do Toskanii pooglądać ją jak się należy, w kolorach:)
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Jest na streaming na Amazon Prime:) milego pobytu w Toskanii 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Dzis wieczorem wrzuce, akurat super film na wieczor przed wylotem na urlop, pod malowanie paznokci;)
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Mam podobnie jak Tessa, moj H., jest mlodszy o 7 lat tylko to jemu daja wiecej lat. U mnie zakladow nie bylo ale komentarze w stylu jaka sprytna jestem.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Sprytna 🙂 😀
PolubieniePolubienie
Agnes, u nas też różnie było, takie teksty też słyszałam, ale niektóre „koleżanki koleżanek” mające w domach leniwych podtatusiałych kanapowców i jakieś cioteczne ciotki wiedzące zawsze lepiej musiały komentować na swój sposób;)
Ja też wyglądam młodziej niż H., co niektórzy zaznaczają, jakby to było jedyne uzasadnienie czy usprawiedliwienie, a ja się zastanawiam, co by takiego było, gdyby te różnice jednak było widać, nie miałabym prawa być z młodszym facetem?
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Oczywiscie ze bys miala 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba