Show must go on

Iks napisal mi maila o swojej nowej pracy.
Jeszcze jest „on training” i oficjalnie zaczyna początkiem października. Bardzo podoba mu się zupełnie inny poziom hotelarstwa niż w Irlandii  -wszystko jest skomputeryzowane. Np. jeśli gosc prosi o zniesienie walizek informacja przechodzi przez system komputerowy i bell boy ma za zadanie wykonac to do 10 minut (zgodnie ze standardami).
Jeśli nie zdazy to informacja o tym jest kierowana do przełożonego i bell boy ma prze… rabane.
Oczywiście jakosc obsługi sprawdzaja przerozni mistery guests, bez przerwy się przechodzi jakies testy, jest się ocenianym i ewaluowanym – standardy, standardy i jeszcze raz standardy.
Klientela – nie jakis plebs ani wycieczki emerytow ale businessmeni i high class… szejkowie i książęta, celebryci i gwiazdy.
Pelna powaga, tam się nie flirtuje z goscmi ani się nie wydziera przez lobby do duty managera, tam B. by nie zaspiewal sobie „Her name was Lola” przechadzając się po antresoli. No, może by i sobie zaspiewal ale to by był ostatni wystep w tym miejscu… Tam na widok regularnego customera się nie zazartuje „You again ???” tylko się mowi: „Good evening SIR, it is so nice to see you back…”
Iks zakończył swoje sprawozdanie slowami: „I would love to have you here at the reception, you would enjoy it”
No, zakladajac ze ma na mysli izby mnie wzial na recepcji na desce to pewnie bym enjoy. Ale jesli chodzi o prace to chyba mnie jednak wcale nie zna… A po co ja bym się miala stresowac w jakims pięciogwiazdkowym posh hotelu skoro za te same pieniadze mam relaksujaca prace tutaj – kariery robic nie chce, to co mam pasuje mi doskonale. Za szejkami i ksiazetami nie przepadam 😉 no i mialabym zrezygnowac z moich i Paula żartobliwych klotni… 😉 Ot na przykład opowiadam cos o nim Glenowi a ten dran stoi na gorze na tarasie i wszystko słyszy, i drze się do mnie: „I can hear it, I can hear it…
No to ja nie myśląc dlugo wydzieram się back:
– Paul, you have big ears, big mouth and THAT’S ALL BIG YOU HAVE !!!… przy uciesze i niemalze oklaskach grupy angielskich turystow.
Ale jak wspomniałam dzialo się znow, dzialo. Przejecie już trzecie w ciagu trzech lat, tym razem bez odpraw. Na początku cisza, nowi właściciele tylko krazyli wszedzie. Ja nie rozumiem jak się tak można denerwowac – moi koledzy zaczeli szukac pracy, wypalac paczke papierosow dziennie, szeptac po katach : something is going on… they will start to fire people today… i dziwic się czemu ja jestem taka spokojna i zadowolona.
A ja sobie zawsze powtarzam – wszechświat mi nie takie rzeczy załatwiał jak prace kiedy jest potrzebna. Poczekam, zobacze, nie ma się co zastanawiac nad czyms co się jeszcze nie stalo. W tym samym czasie rozchorowala się powaznie moja menadzerka (ciagle jest na zwolnieniu) wiec jako jej asystent musiałam chodzic na te wszystkie spotkania i meetingi i w tym zamieszaniu uczestniczyc nie tylko biernie ale i czynnie. Kilkanascie osob zostalo zwolnionych, jasne było ze najpierw wymieniony zostanie generalny. No i niestety pewnego dnia powiedziano mu ze pracuje tylko do konca tygodnia. Bralam udzial w ostatnim piatkowym zebraniu na którym się z nami pożegnał – naprawde ciezko to przezylam i nawet rozszlochalam  się w domu opowiadając o tym KMZ.
Ale show must go on… nowy nie jest taki zly, wszystko się toczy właściwie jak dawniej. Tak mi się wydaje ze jak zechce to emerytury tu doczekam, zegnajac po drodze z 10-ciu kolejnych generalnych… a jak już przejde na zasłużony odpoczynek dostane zloty zegarek z grawerunkiem 😉 Tylko czy zechce?
Na razie to wzbudzam sensacje wśród moich kolegow pojawianiem się w dopasowanych sukienkach… wystarczy się przez 3 lata pokazywac wyłącznie w spodniach i przyjść wreszcie w kiecce żeby każdy stracil glos i dostal wytrzeszczu 😉 Proszę jak mnie na korzysc mężczyźni zmienili – dla jednego zaczelam zapuszczac  wlosy a przez  kolejnego zmienilam styl 😉 Choc oczywiście nie dla nich to zrobilam ale wylacznie dla siebie…i kocham się w takiej wlasnie nowej wersji : )

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.